Menu

Koronawirus i nieodpowiedzialność służby zdrowia

Nie­dawno pisaliśmy o grzechach rządu, sejmu i innych instytu­cji rządzących w Polsce. Teraz przy­szła kolej pokazać, że lekarze (lub przy­chodnie) traktują ludzi jak śmieci. Zaczniemy więc od początku. Czyli przy­chodzi pacjent do lekarza i co widzi?

Czego od obywateli oczekują lekarze?

Aby dostać się do jakiegokolwiek lekarza należy wypełnić ankietę wirusową (epidemio­logiczną). Podczas jej wypełnia­nia zalecamy dokładnie czytać pyta­nia i dokładnie się zastanowić czy jesteśmy w sta­nie odpowiedzieć na te pyta­nia. Nie dość, że kliniki uzurpują sobie prawo w stylu

Pewna przy­chodnia prywatna

posiadam prawo dostępu do treści moich danych oraz ich poprawia­nia nie mam prawa do żąda­nia usunięcia tych danych

to jeszcze zadają pokrętne pyta­nia (jak poniższe), na które można wg ankiety odpowiedzieć tylko «tak» lub «nie».

Pewna przy­chodnia prywatna

Wywiad:

  • Czy jest Pani obecnie podda­na kwarantannie / izola­cji?
  • Czy jest Pani obecnie podda­na nadzo­rowi sanitarnemu?
  • Czy w ciągu ostatnich 14 dni miała Pani bez­pośredni kontakt (pow. 15 minut w odleg­łości poniżej 2 m) z osobą, u której potwierdzono zakaże­nie COVID 19?
  • Czy miała Pani bez­pośredni kontakt z osobą poddaną kwarantannie w czasie ostatnich 14 dni?
  • Czy miała Pani bez­pośredni kontakt z osobą, która w ciągu ostatnich 10 dni powróciła z zagranicy?
  • Czy występowały u Pani objawy infek­cji układu odde­chowego lub pokar­mowego w ciągu ostatnich 10 dni?

Objawy zgłasza­ne obecnie:

  • Temperatura > 37.5°C?
  • Kaszel?
  • Dusz­ność?
  • Bóle mięś­niowe, głowy, osłabie­nie?
  • Biegunka, wymioty?
  • Nagła utrata węchu i smaku?
  • Zapale­nie spojówek?

Teraz zastanówmy się, czy osoba, która nie dotrzymuje kwarantanny powie nam w sklepie «Heeej, powinnam być na kwarantannie, ale mam to gdzieś». Czy mamy 100% pew­ność, aby nie wprowadzić kogoś w błąd, że na pewno nie doszło do takiej sytua­cji?

Czy osoby spotka­ne w sklepie mówią nam, czy były lub nie były za granicą?

Czy mamy pew­ność, że nie jesteśmy już formalnie na kwarantannie, ale nie dostaliśmy jeszcze pisma urzę­dowego w tej sprawie lub powiadomie­nia z poli­cji lub sanepidu?

Czy jesteśmy lekarzem aby zdia­gnozować sobie samodzielnie zapale­nie spojówek? To przy­chodnia nas pyta o to czy mamy zapale­nie spojówek, czy raczej powinni się sami pochylić nad problemem i to sprawdzić?

Co ma odpowiedzieć osoba, która nie mierzy temperatury w domu i pójdzie na wizytę laryngo­logiczną? Ma odpowiedzieć «tak», czy «nie» (innej opcji brak!)

Abstrahując już od samej absurdal­ności treści tej ankiety i strasze­nia w niej «artykułem 165 KK», należy zwrócić uwagę, że ankieta ta decy­duje o tym, czy zosta­nie nam udzie­lone świadcze­nie, czy to z zakresu laryngo­logii, kardio­logii czy endokryno­logii. Nasz orga­nizm nie poczeka na skierowa­nie na bada­nia tarczycy, jej kontrolę (a jakże – palpacyjną przez tele­fon) i leki. Orga­nizm nasz nie poczeka na umiarkowa­nie skoku ciśnie­nia tętniczego. Takimi ankietami zamyka się w placówkach prywatnych możli­wość lecze­nia. Wystarczy, że będą nas bolały oczy (a boleć mogą od nadciśnie­nia w gałce prowadzącego do ślepoty) i zaznaczymy «zapale­nie spojówek».

To do czego doprowadzono w Polsce to epidemia strachu, histerii, paranoi i bez­prawia z powodu choroby podobnej do grypy, która zagraża wąskiej grupie chorych (starsi ludzie, osoby z nie­którymi chorobami prze­wlekłymi). Szcze­pionka tutaj nikogo nie wybawi, bowiem od października tego roku utracono w Chinach (znów Chiny!!!) kontrolę nad wirusem SADS­‑CoV (nie ma tu literówki). Będzie dogrywka tym razem z wycieńczającą biegunką, wymiotami i możliwe, że zapale­niem płuc.

Odpowiadając na pyta­nie z nagłówka – lekarze od pacjentów oczekują, że ci będą sami się leczyć z chorób zakaźnych oraz będą jasno­widzami, kto był za granicą, kto miał kontakt z wirusem i oczekują, że pacjent skończył medycynę i jest w sta­nie sam odróżnić zapale­nie spojówek od ataku jaskry, bólu oczu z nie­wyspa­nia lub nie­prawid­łowego ciśnie­nia wewnątrz gałki ocznej.

Widać, role się odwróciły, teraz pacjent ma się sam zdia­gnozować, a lekarz chętnie ograniczyłby się do wypisa­nia recepty i przy­jęcia gotówki (tfu, karty płatniczej, bo prze­cież banknoty są 100x bardziej zakaźne od ankiety!).

Co zalecamy przy takich ankietach?

Zastanów się dobrze, niczym paranoik (bo tak może osądzić Cię sąd pod władzą PiS), czy na pewno jesteś w sta­nie odpowiedzieć na dane pyta­nie i czy nie zawiera haka. Jeżeli nie wiesz, prze­kreśl obie odpowiedzi i napisz obok «nie wiem». Za nie­wiedzę jest ciężko kogokolwiek skazać. Tam gdzie pytają Cię o choroby, których nie jesteś w sta­nie określić czy chorujesz, napisz że nie wiesz, bo nie jesteś lekarzem. Tam gdzie chcą prze­twarzać dane oso­bowe w nie­skończo­ność (nie­moż­ność ich usunięcia), skreśl klauzulę i napisz, że czas prze­twarza­nia danych zgodny jest z czasem zapisa­nym w Ustawie o ochronie praw pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Po podpisa­niu ankiety przez pracownika rejestra­cji, poproś o kserokopię tej ankiety. Nie bój się skreślić obie odpowiedzi i napisać obok, że nie wiesz. Nikt nie ma prawa wymuszać od Ciebie odpowiedzi «tak» albo «nie». Nie pozostawiaj w takiej sytua­cji nie­skreś­lonego pola, bowiem ktoś może zrobić to za Ciebie. Opcją jest napisa­nie «nie wiem, toteż pozostawiam obie kratki puste».

Odpowiedzial­ność karna za lecze­nie się w poradni NFZ

By tego było mało, dostaliśmy się do formularzy jednej z ważniejszych przy­chodni w Polsce – «Instytutu Fizjo­logii i Pato­logii Słuchu» w Kajetanach. Tam trafiają ludzie z chorobami uszu, błędnika (narządu równowagi) oraz zaburze­niami lub brakiem słuchu. Na początek zapoznaliśmy się z ankietą koronawirusową obowiązkową do wypełnie­nia przed przy­jęciem do poradni.

Pyta­nia są tak skonstruowa­ne, aby pacjent w łatwy sposób nie­świadomie mógł skłamać odruchowo zaznaczając opcję «nie».

Ankieta zawiera oczywiste błędy – brak jest informa­cji komu składamy to oświadcze­nie (brak nazwy placówki) i komu podajemy swoje informa­cje o zdrowiu. W ankiecie tej też ani razu nie napisano poprawnie nazwy wirusa, o którego pytają – można więc uznać zgodnie z prawem, że część pytań dotyczy dowolnego koronawirusa (np. HCoV­‑NL63, HCoV­‑OC43, HCoV­‑HKU1 lub też HCoV‑229E – popularne koronawirusy prze­ziębie­nia). Nie to jednak jest tutaj groźne, bardziej nie­precyzyjne.

Ankieta w pierwszym pyta­niu używa nie­dookreś­lonych terminów typu «i inne» – co dziś nie jest «objęte epidemią»? Kto objął kraj epidemią? NWO – jednak spisek? <facepalm> Na to pyta­nie nie da się odpowiedzieć, bowiem nie ma informa­cji, czy w innych miejscach był ktoś zaka­żony koronawirusem SARS­‑CoV‑2 lub chorował na chorobę COVID‑19. Nie dostajemy jako obywatele tej informa­cji.

W drugim pyta­niu oczywisty, powiela­ny już prawie wszędzie błąd – skąd mamy wiedzieć czy osoba podróżująca z nami była chora w poda­nym okresie? Poruszamy się auto­busami, chodzimy do sklepu – jedyna prawid­łowa odpowiedź w dzisiejszej dobie to jest «tak» (jeżeli taką osobę znamy) oraz «nie wiem» w pozostałych przy­padkach. Zaznacze­nie «nie» w 99.9% przy­padków będzie zezna­niem nie­prawdy lub dowodem skrajnego oderwa­nia od rzeczywis­tości nas otaczającej (nie­wiara w epidemię), bowiem obecnie prawie każdego dnia spotkamy osobę, która chorowała (ale nie byliśmy przez nią wskaza­ni, toteż nie wysłano nas na kwarantannę). Aby nie skłamać, zalecamy zaznacze­nie jedno­cześnie «tak» oraz «nie» i napisa­nie «nie wiem, w auto­busie bywają osoby chore, podobnie w sklepie, nie­stety nie wiem na co są chore».

O ile na pyta­nie trzecie jeszcze do nie­dawna było łatwo odpowiedzieć, bo kwarantanna była nakłada­na po poinformowa­niu o tym, obecnie kwarantanna stała się «auto­matyczna» i jest liczona nie od dnia skutecznego poinformowa­nia, ale od dnia stwierdze­nia, że dana osoba powinna być na kwarantannie. Obecnie więc warto dopisać «Do tej pory nie wiem, aby nałożono na mnie kwarantannę» zaznaczając równocześnie «nie», tak aby nie doszło do «zataje­nia ważnej informa­cji».

W piątym pyta­niu warto zauważyć, że wyraże­nie «ostatnich» dotyczy dowolnej ilości dni. Od 2 (liczba mnoga) nawet do 1000 lub więcej. Nie podano ile konkretnie. W sądzie będzie więc to uzna­niowe. Warto w oświadcze­niu dopisać ilu dni. Np. «Moje oświadcze­nie dotyczy 3 ostatnich dni».

Zda­nie «a w przy­padku gdy okaże się, że jestem chory – również na odpowiedzial­ność karną.» tylko wskazuje, że lekarze nie chcą leczyć chorych. Wolą oddać ich na poli­cję (o tym dalej – w regulaminie) lub nie udzielić im świadcze­nia. Szukają tylko jak obywatela ukarać cywilnie (domaga­nie się odszkodowa­nia za zaraże­nie) lub karnie, a prze­cież wiele przy­padków COVID‑19 jest bezobja­wowych i normalnym jest, że po teście (jest przy­mu­sowy), może okazać się, ze pacjent jest «chory» (tak naprawdę jest zdrowy i jest nosicielem) lub też sta­nie się chory – ujawnią się objawy dopiero w szpitalu.

Brak jest słów dla kononowała, który sporządził ten formularz lub też brak jest słów dla szpitala, który nie skonsultował tych zapisów z prawnikiem i lekarzem nie­będącym kononowałem.

Regulamin Instytutu Fizjo­logii i Pato­logii Słuchu

Oddzielnej uwagi zasługuje też regulamin poradni w tej placówce, ograniczający pacjen­towi możli­wość odwiedzin i straszący pacjentów poli­cją. Przyj­rzymy się szcze­gółowo każdemu punk­towi.

W punkcie 1.5. oraz 2. wskazano, że pacjent ma obowiązkowo przejść procedurę «triagu», gdzie procedura ta składa się ze zmierze­nia temperatury i wypełnie­nia obowiązkowo wspomnia­nego wyżej wadliwego formularza ankiety koronawiru­sowej.

W punkcie 3. pacjentom z podwyższoną temperaturą (a mogą mieć podwyższoną z wielu przy­czyn) odmawia się udziele­nia pomocy, choćby była pilna i do wykona­nia natychmias­towego. Należy zaznaczyć, że bez wcześniejszego bada­nia, nie jest wiadomo, czy gorącz­ka jest spowodowa­na chorobą ucha lub narządu mowy. Lekarz musi wcześniej to zbadać, a już na etapie «triagu» zdecy­dowano (formalnie póki lekarz nie wpisze dia­gnozy, nie można stwierdzić przy­czyny stanu i że pacjent choruje na ucho, często bowiem kieruje się tam pacjentów z podejrze­niem choroby uszu a nie ze zdia­gnozowaną tą chorobą.

W punkcie 4 nie prze­widziano, że pacjent może nie mieć tele­fonu lub też nie móc z niego korzystać (prze­cież może być głuchy!). Czy takie rzadkie jest że do instytutu pato­logii słuchu trafi osoba głuchoniema, której tele­fon jest nie­przy­datny? Czy osoba układająca ten regulamin kontaktuje jeszcze z rzeczywis­tością swojej poradni? Co prawda jest to jedynie prośba, nie wiemy jaki jest skutek braku jej spełnie­nia.

IFPS

5. Na teren poradni wpuszcza­ni będą jedynie pacjenci i opiekunowie dzieci lub osób posiadających orzecze­nie o nie­pełno­spraw­ności znacznego stopnia. Są oni również zobowiąza­ni do wypełnie­nia oświadcze­nia takiego samego jak pacjency.

Tym zda­niem odebrano pacjen­towi możli­wość skorzysta­nia z opieki duszpaster­skiej oraz prawnej (adwokat, radca prawny).

W punkcie 6. zakazując nosze­nia przy­łbic, odebrano jedno­cześnie możli­wość pomocy osobom z trud­nościami w oddycha­niu. Roz­porządze­nie dopuszcza nawet nie­nosze­nie maski i przy­łbicy w sytua­cji, gdy ma się odpowiednie zaświadcze­nie i powód ku temu. Odebrano też możli­wość pomocy osobom, które maski nosić nie mogą z innych przy­czyn (np. nie potrafią jej założyć lub zdjąć z uwagi na nie­pełno­spraw­ność).

IFPS

7. W pomieszcze­niach rejestra­cji, na korytarzach przed gabinetami lekar­skimi, w pracowniach pacjenci zobowiąza­ni są do prze­strzega­nia dystansu 1, 5 −2,0 m między sobą, mają zajmować tylko wolne wskaza­ne miejsca, nie mogą spacerować i prze­mieszczać się po tere­nie bez zgody personelu medycznego

W tym punkcie odmówiono pacjen­towi (po zakazie personelu) również wyjścia ze szpitala. Każda osoba ma prawo odmówić, lub prze­rwać terapię oraz ma możli­wość prze­mieszcza­nia się po terytorium Rzeczypospolitej Pol­skiej. Zakaz taki jest bez­prawny w zakresie uniemożliwie­nia wyjścia z terenu szpitala.

Instytut Fizjo­logii i Pato­logii Słuchu

8. Instytut Fizjo­logii i Pato­logii Słuchu informuje, a pacjent świadomie akceptuje fakt, iż pomimo zastosowa­nia wszystkich zasad ochrony osobistej, ścisłego prze­strzega­nia procedur epidemio­logicznych przez personel Poradni istniej ryzyko zakaże­nia się pacjenta wirusem SARS­‑Cov‑2 lub innym patogenem prze­no­szonym drogą kropelkową ( np. od innego pacjenta poradni ). Pomimo to podpisując niniejszy Regulamin pacjent akceptuje powyższe ryzyko .

Tymczasem, gdy dojdzie do zakaże­nia i pacjent okaże się chory, zgodnie z podpisa­nym oświadcze­niem będzie odpowiadał odszkodowawczo i karnie – nie ze swojej winy. Bez­kar­ność dla personelu medycznego, odpowiedzial­ność karna dla pacjenta. Brak jakiejkolwiek empatii i zrozumie­nia sytua­cji, że nikt nie jest w Polsce (poza rządem) winny temu, że powstała epidemia.

IFPS

10.Brak zgody uniemożliwi przy­jęcie pacjenta na oddział. Brak dostosowa­nia się do wymie­nionych zasad oraz zaleceń wydawa­nych na miejscu przez personel medyczny oraz służby techniczne będzie oznaczał natychmias­towe wezwa­nie służb porząd­kowych lub poli­cyjnych i prze­rwa­nie planowa­nej terapii.

Za nie­prze­strzega­nie absurdalnych poleceń służb medycznych (tak samo absurdalnych jak ten regulamin i oświadcze­nie) grozi nam prze­rwa­nie terapii (być może w sta­nie zagrażającym życiu), zaś na prze­pisy nie­zgodne z prawem musimy się zgodzić, bo inaczej nie dostaniemy świadcze­nia.

Według punktu 11 regulamin obowiązuje do odwoła­nia, nie zaś do odwoła­nia stanu epidemii.

Ostatnie zda­nie:

Instytut Fizjo­logii i Pato­logii Słuchu

Zapoznałem się z zapisami Regulaminu i zobowiązuje się do jego prze­strzega­nia. Podpis składam dobrowolnie.

jest niczym innym jak pato­logią. Przyj­mowa­nia regulaminów pod szykaną poli­cyjną i pod ogranicze­niem konstytucyjnych praw oraz przy zmusza­niu do podpisywa­nia zgody na odpowiedzial­ność karną, gdy okażemy się chorzy – nie można nazwać «dobrowolnym podpisa­niem się», szcze­gólnie w sta­nie zagroże­nia życia lub zdrowia inną chorobą.

Czy ten regulamin i oświadcze­nie stanowią test na inteligen­cję i test na zdol­no­ść unika­nia nie­bez­pieczeństw? Przed podpisa­niem tego i wypełnie­niem, zalecamy kontakt z prawnikiem.

Regulamin szpitala IFPS

Oddzielny regulamin dotyczy szpitala. Część badań może zakończyć się decy­zją o potrzebie hospitaliza­cji lub zabiegu operacyjnego. W regulaminie tym z nie­zna­nych przy­czyn ani razu nie napisano poprawnie nazwy wirusa.

Uwagi mamy takie same jak do regulaminu poradni i nie będziemy ich powtarzać. Wymienimy tylko te dodat­kowe wynikające z modyfika­cji regulaminu hospitaliza­cji.

Instytut Fizjo­logii i Pato­logii słuchu

5.Pacjenci zgłaszający się do Szpitala mogą wejść jedynie przez wejście „A" po procedurze TRIAGU i zaprosze­niu ich przez personel Centrum. W trakcie przyj­mowa­nia do szpitala u wszystkich pacjentów (oraz opiekunów pacjentów: dzieci/osób nie­pełno­sprawnych) poza standar­dowymi bada­niami będą pobiera­ne wymazy z gardła/nosogardła na testy genetyczne PCR w celu wyklucze­nia infek­cji spowodowa­nej wirusem SARS ‑COV2.

Należy zwrócić uwagę, że wymazy są pobiera­ne od wszystkich, nie­zależnie, czy jest jakiekolwiek podejrze­nie choroby (wywiad wskazujący na koniecz­ność zrobie­nia testu). Producent testu jasno wskazał, że wykryty czynnik nie musi być powodem infek­cji (samo RNA jest nie­zakaźne, a nanieść możemy je zdezynfekowaną dłonią do nosa).

EUROIMMUN Medizinische Labordiagnostika AG (tłumacze­nie)

2 Przeznacze­nie

EURORealTime SARS­‑CoV‑2 jest [testem] reak­cji łańcu­chowej poli­merazy w czasie rzeczywistym z odwrotną trans­kryptazą (RT real­‑time PCR) przezna­czonym do jakoś­ciowego wykrywa­nia kwasu nuklei­nowego SARS­‑CoV‑2 w próbkach z górnych dróg odde­chowych (takich jak: wymazy z nosogardzieli, jamy ustnej i gardła) oraz popłuczyn oskrzelowo­‑pęcherzy­kowych (BAL) od osób podejrza­nych przez lekarza o zachorowa­nie na COVID‑19. (...)

Wyniki służą do identyfika­cji RNA SARS­‑CoV‑2. RNA SARS­‑CoV‑2 jest na ogół wykrywalny w próbkach z górnych dróg odde­chowych i BAL podczas ostrej fazy zakaże­nia. Wyniki pozytywne wskazują na obec­ność RNA SARS­‑CoV‑2; kliniczna korela­cja z historią pacjenta i innymi informa­cjami dia­gnostycznymi jest konieczna do określe­nia statusu zakaże­nia pacjenta. Pozytywne wyniki nie wykluczają infek­cji bakteryjnej lub koinfek­cji innymi wirusami. Wykryty czynnik może nie być ostateczną przy­czyną choroby (...).

Test wykonywa­ny jest nie­zgodnie z instruk­cją, narażając pacjenta na kwarantannę lub izola­cję oraz bez­podstawne nie­udziele­nie mu świadcze­nia, w tym zagroże­nie życia i zdrowia z innego powodu niż koronawirus. Poza tym należy się zastanowić, czy stan zagroże­nia życia i zdrowia nie powinien uprawniać do pobytu w szpitalu (np. innej części?) mimo współ­istnie­nia zakaże­nia wirusem SARS­‑CoV‑2.

IFPS

6.Po zakwalifikowa­niu na hospitaliza­cję pacjent zostaje przy­jęty na obserwa­cję do Oddziału do czasu otrzyma­nia wyniku na obec­ność SARS CoV‑2. W przy­padku otrzyma­nia pozytywnego wyniku testu (stwierdze­nie obec­ności wirusa w wymazie )pacjent zosta­nie wypisa­ny z oddziału, a lekarz podejmie dalsze stosowne kroki.

Tutaj mamy ochotę napisać kilka słów na literę «k» oraz «ch», ale ponieważ piszemy publicznie, powstrzymamy się od wulga­ryzmów. Jak to możliwe, że pacjent z zagroże­niem życia lub zdrowia inną chorobą (np. zagro­żony zapale­niem OUN w prze­biegu zapale­nia ucha wewnętrznego) ma czekać nawet 99 godzin na wynik testu RT­‑PCR? Co mu bardziej zagraża – realna infek­cja bakteryjna ucha, perlak, czy też nowo­twór uszkadzający kości oddzielające ucho od mózgu, czy choroba, którą prawdopodobnie przej­dzie jak grypę (zakładamy, że pacjent nie jest seniorem)? Czy nie jest to uśmierca­nie pacjentów? Czy istnieje tylko jedna choroba, którą należy się przej­mować?

Instytut Fizjo­logii i Pato­logii Słuchu

10.Pacjenci hospitalizowa­ni mają obowiązek prze­bywa­nia jedynie w przy­dzie­lonych salach chorych, a ich opuszcza­nia jest możliwe jedynie na wezwa­nie pielęgniarki lub lekarza (każda sala chorych wyposa­żona jest w pełny samodzielny węzeł sanitarny). W okresie pobytu na lecze­niu szpitalnym wyklu­czona jest – bez względu na pogodę – możli­wość wychodze­nia na zewnątrz pomieszczeń szpitalnych oraz prze­mieszcza­nie bez zgody personelu się do innych niż wskaza­ne jego części. Obowiązuje do odwoła­nia zakaz odwiedzin pacjentów szpitalnych.

Czyli w sytua­cji, gdy personel źle się obchodzi z pacjentem, pacjent nie może wezwać rodziny (bo ta nie zosta­nie wpusz­czona), nie może skorzystać z wizyty prawnika. W końcu, nie może nawet uciec ze szpitala gdzie może być nie­ludzko traktowa­ny. Zapis ten bardziej pasuje do aresztu niż do szpitala.

Adam Bodnar za powszech­nością szcze­pie­nia

Wypowiedź Adama Bodnara dla Wirtualnej Pol­ski:

Adam Bodnar (RPO)

Ja myślę, że ja bym zmierzał do kierunku obowiązko­wości szcze­pionki, natomiast myślę, że na razie jesteśmy na innym etapie, a mianowicie – jeżeli już ona będzie, a to zobaczymy czy będzie styczeń, czy luty, czy może później – ile tej szcze­pionki będzie, to w jaki sposób ją roz­dysponujemy, to będzie naj­ważniejsze myślę, zagadnie­nie dla Rzecznika Praw Obywatel­skich, aby zadbać o to, aby do szcze­pionki mieli dostęp naj­pierw ci, którzy tego naj­bardziej potrzebują (...)

Myślę, że jeżeli tutaj zastanowimy się, jeżeli założymy że to jest (...), że przeznaczamy szcze­pionkę przede wszystkim dla osób starszych oraz dla personelu medycznego (...), to uważam, że w ogóle wręcz powinno to być, nie tyle za pieniądze, tylko za darmo w ramach naszego ubez­piecze­nia zdrowotnego i tyle. (...) Natomiast docelowo uważam że raczej powinniśmy iść w kierunku tego, żeby za to nie płacić, tak – to jest, jeżeli mamy osiągnąć efekt w postaci zaszcze­pie­nia całej popula­cji czy zdecy­dowa­nej więk­szości i w ten sposób pozbycia się problemu potencjalnej nowej epidemii, no to prawdopodobnie cena musi być albo minimalna, albo powinna być szcze­pionka na barkach budżetu pań­stwa.

Powyższa odpowiedź powstała – zgodnie ze słowami Rzecznika – w czasie wywiadu na żywo i RPO wyraził się w sposób nie­precyzyjny, prawdopodobnie – jak czytamy z mowy ciała – powstała ta wypowiedź w dużym stresie, nie zmie­nia to oczywiście faktu, że do słów o obowiązko­wości nigdy nie powinno dojść, bowiem «szcze­pionki» (preparaty genetyczne i preparaty bio­logiczne zawierające genetycznie modyfikowa­nego adenowirusa uodparniające na koronawirusa) są preparatami eksperymentalnymi i:

  • nie­zna­ne są długo­termi­nowe skutki przy­jęcia «szcze­pionki» (długo­termi­nowe działa­nia nie­pożąda­ne); faktem jest, że «szcze­pionki na koronawirusa» są w trakcie III fazy badań klinicznych, wywołały u zdrowych ochotników, starannie wyselekcjonowa­nych nawet takie skutki jak poprze­czne zapale­nie rdze­nia krę­gowego (minimum 2 przy­padki) oraz jak się ostatnio dowiedzieliśmy, jeden ochotnik zmarł;
  • nie­zna­ny jest czas immuniza­cji, czyli czas działa­nia «szcze­pionki na koronawirusa»; w tej sytua­cji nie da się określić stosunku korzyści do zagrożeń płynących z zastosowa­nia danego preparatu bio­logicznego, czyli ile podań jest potrzebne w ciągu życia (skutki uboczne mogą się kumulować wraz z kolejnymi dawkami).

Należy też wymienić aspekty prawne i konstytucyjne wadliwej wypowiedzi RPO. #RPO powinien stać na straży #Konstytu­cji RP i praw obywatela. Szcze­pionki (firm Moderna, Bio­NTech, Pfizer) trafią nie­długo do czwartej fazy badań klinicznych tuż po zdobyciu odpowiednich pozwoleń, toteż pozostają eksperymentem medycznym. Na korzyść, że to eksperymentalna «#szcze­pionka» (podobnie jak remdesivir był lekiem eksperymentalnym – nie­stety nie­skutecznym), prze­mawiają to, że skró­cone zostały wszelkie terminy dotyczące badań preparatu oraz zmie­nione zostały procedury.

Jak się dowiedzieliśmy z uzyska­nej odpowiedzi od Rzecznika Praw Obywatel­skich, przy­gotowa­nej w odpowiedzi na zada­ne pyta­nia, Rzecznik Praw Obywatel­skich stoi na straży naszych praw (jako obywateli) i uważa, że szcze­pionka powinna być dobrowolna, ogólno­dostępna i powinniśmy zrobić wszystko, aby ludzi prze­konać do zaszcze­pie­nia się w celu zgasze­nia epidemii.

Normalnie szcze­pionki powstają w czasie około 5 lat, obecne «szcze­pionki» powstały w czasie nieco powyżej pół roku, gdzie czas testów III fazy po drugim poda­niu preparatu wynosił zaledwie 2 miesiące.

Obowiązko­wość #eksperymentalnych terapii, w tym szcze­pień i podawa­nia preparatów bio­logicznych (zawierających RNA lub sztucznie zmodyfikowa­nego wirusa) stoi w sprze­cz­ności z artykułem 39 Konstytu­cji RP, który nie może być uchy­lony nawet w sytua­cji stanu nadzwyczajnego.

Konstytu­cja RP

Art. 39. Nikt nie może być podda­ny eksperymentom nau­kowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyra­żonej zgody.

Ponieważ Konstytu­cja RP dopuszcza jednak eksperymenty medyczne za zgodą pacjenta (nie­zakoń­czona faza IV badań klinicznych to nadal eksperyment), logicznym jest, że szcze­pionka powinna zostać dopusz­czona jako szcze­pionka dobrowolna (zaleca­na osobom z grup ryzyka i persone­lowi medycznemu).

Z naszej strony zapytaliśmy Rzecznika Praw Obywatel­skich, czy wie, że szcze­pionka na koronawirusa jest bada­niem klinicznym IV fazy po dopuszcze­niu do użycia oraz czy skonfrontował ten fakt z art. 39 Konstytu­cji RP. Odpowiedź RPO w sprawie obowiązko­wości szcze­pień na COVID‑19 uzyskaliśmy i publikujemy ją poniżej (V.7010.251.2020.PM).

Nikomu eksperymentalna szcze­pionka lub eksperymentalny lek (nie­posiadający listy działań nie­pożąda­nych długo­termi­nowych) nie powinien być podawa­ny bez dobrowolnie wyra­żonej zgody. Zgód wyra­żonych pod karą administracyjną nie można uznać za dobrowolne, bowiem są one wymu­szone znacznymi karami i nie można mówić o dobrowol­ności.

Zgodnie z wylicze­niami naukowców, aby powstrzymać epidemię, wystarczy uzyskać immuniza­cję (drogą prze­chorowa­nia lub zaszcze­pie­nia) u około 60–75% popula­cji. Epidemia wtedy wygaśnie. W przy­padku #koronawirusa nie jest wymaga­ne zaszcze­pie­nie 93% popula­cji, jak jest w przy­padku odry. Wynika to wprost ze współ­czynnika reproduk­cji wirusa, który dla koronawirusa wynosi około 3, zaś dla odry około 14.

RPO Adam Bodnar

Szanowni Pań­stwo,

w odpowiedzi na pyta­nia zawarte w Pań­stwa e­‑mailu z dnia 25 listopada 2020 r. dotyczące mojej wypowiedzi dla WP.pl w sprawie szcze­pień prze­ciwko COVID‑19, uprzej­mie proszę o przy­jęcie poniższych wyjaśnień.

Każdy wywiad, w szcze­gól­ności prze­prowadza­ny „na żywo”, rządzi się swoimi prawami. Stad być może moje nie­precyzyjne stwierdze­nie dotyczące przy­szłych szcze­pień prze­ciwko COVID‑19. Chodziło mi o powszech­ność, a nie o obowiązko­wość. Szcze­pie­nia powinny być oczywiście dobrowolne, ale jedno­cześnie uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, aby ludzi do nich prze­konać. Wydaje się to być dzisiaj główną szansą na zdusze­nie epidemii, a zatem i ochronę życia wielu obywateli, zwłaszcza osób starszych i borykających się z problemem chorób prze­wlekłych. Mam nadzieję, że przy­najmniej w tym względzie nasze inten­cje są podobne. Łączę pozdrowie­nia i życzę dobrego zdrowia.

Adam Bodnar
Rzecznik Praw Obywatel­skich

Kwestii, że szcze­pionka (lub inny preparat bio­logiczny, bowiem obecne preparaty nazywa­ne szcze­pionkami nie spełniają oficjalnej defini­cji szcze­pionki wg słownika języka Pol­skiego PWN) powinna być dar­mowa (nie tylko dla osób z ubez­piecze­niem), a więc sfinansowa­na przez pań­stwo pol­skie, nie poddajemy w wątpli­wość. Nie poddajemy w wątpli­wość również tego faktu, że szcze­pionki powinny być dostępne na zawoła­nie, czyli skierowaną przez obywatela do służby medycznej prośbę o zaszcze­pie­nie prze­ciwko #SARS­‑CoV‑2 (COVID‑19). Szcze­pionka musi być dostępna dla wszystkich. Nie poddajemy w wątpli­wość, że w pierwszej kolej­ności (przy braku odpowiedniej ilości dawek) powinna być dostępna dla grup ryzyka i personelu medycznego. Osoby z obciąże­niami są osobami o ryzyku nie­bez­piecznego prze­biegu choroby COVID‑19, zaś personel medyczny ma stycz­ność z dużą ilością wirusa (wysoki «viral load»), co powoduje, że są zagrożeni zakaże­niem nie­bez­pieczną ilością wirusa. Udowodniono bowiem, że choroby prze­biegają gorzej, gdy zarazimy się wielo­krotnie większą dawką wirusa niż ma to miejsce zazwyczaj.

Rzeczni­kowi Praw Obywatel­skich dziękujemy za odpowiedź i sprostowa­nie wypowiedzi jedno­cześnie życzymy, aby dzisiejsza sprawa przed Trybunałem Konstytucyjnym prze­biegła korzystnie dla RPO, urzędu i obywateli oraz nie­korzystnie dla «skarżącego» demontującego naszą ojczyznę. Życzymy również zdrowia, o które obecnie jest bardzo ciężko (masowe zwolnie­nia lekarzy).

Co zrobić, aby prze­konać ludzi do szcze­pie­nia

Ponieważ obecnie naj­ważniejszym jest prze­kona­nie ludzi do szcze­pie­nia prze­ciwko SARS­‑CoV‑2, zaś temat szcze­pień i sytua­cji, z którymi ludzie się zderzają obserwujemy od dość dawna, należy w pierwszej kolej­ności zmienić poniższe rzeczy. Nasze inten­cje w celu uzyska­nia zaufa­nia obywateli, aby ci chętnie się szcze­pili prze­ciwko epidemicznej chorobie są zbieżne. Jednak należy to uczynić sposobami zgodnymi z naj­lepszą etyką, bo tylko wtedy uzyskamy trwałe zaufa­nie społeczeń­stwa.

  1. Zadbać o to, aby dane o epidemii były rzetelne. Napływające informa­cje o odbiera­niu dostępu obywatelom do tych danych (ostatnio sta­cje sanitarno­‑epidemio­logiczne nie podają już danych na swoich stronach) poddają w wątpli­wość ich prawdzi­wość. W wątpli­wość poddają je też sytua­cje, że przy wykona­nych 2 milionach testów 236 tysięcy z nich było nie­poprawnie zaraporto­wa­ne (było to ponad 10% wykona­nych testów). Takie zdarze­nia nie powinny mieć miejsca, a jeżeli się zdarzyły, obywatele powinni dostać szcze­gółową informa­cję jak do tego doszło.
  2. Wszelkie ogranicze­nia sanitarne powinny być proporcjonalne do sytua­cji. Obecnie mamy sytua­cję, że otwarte jest wiele sklepów mimo tysięcy dodatnich testów na dzień, a zamknięto wszystko prócz spożywczaków i aptek w sytua­cji mniej niż tysiąca zakażeń dziennie. Każdy widzi, że było to nie­proporcjonalne.
  3. Wszelkie roz­porządze­nia powinny być wydawa­ne zgodnie z Konstytu­cją i ustawami.
  4. Nie powinno wpisywać się do ustaw możli­wości wykonywa­nia dowolnych nakaza­nych zabiegów i nie powinno wprowadzać do ustawy zapisów o bez­kar­ności jakiejkolwiek grupy ludzi. Ludzie są równi. Skoro 16­‑latek może odpowiadać za ciężki uszcze­rbek na zdrowiu (możliwe, że nawet nie­świadomie coś spowodował), obywatel ma odpowiadać za nie­świadome zaraże­nie kogoś i spowodowa­nie jego śmierci (art. 165 Kodeksu Karnego), nie widzimy prze­ciw­wskazań, aby za błędne roz­pozna­nie odpowiadał lekarz. W końcu tym roz­pozna­niem skazuje obywatela na więzie­nie (przy­musową izola­cję, kwarantannę lub nawet hospitaliza­cję). Obecnie ludzie chorują skrycie (w tym skrycie chorowała część naszej załogi – prze­siedzieliśmy to w domach aż do wyzdrowie­nia i 3 dni dłużej) i ludzie boją się iść do lekarza. Strach przed lekarzem nie przy­niesie pozytywnego podejścia do szcze­pie­nia!
  5. Firmy farmaceutyczne nie powinny wypierać się, że preparat nie wywołał skutku nie­pożąda­nego. Prawdomów­ność i pełna szcze­rość jest ważna w tym aspekcie. Nikt nie weźmie na słowo «prawdy obja­wionej», że szcze­pionka nie miała skutków ubocznych. Każdy lek je ma, nawet aspiryna czy paracetamol potrafi wywołać ciężkie powikła­nia. W moich oczach firma, która zaprze­czyła, że szcze­pionka wywołała poprze­czne zapale­nie rdze­nia krę­gowego czy śmierć jednego z ochotników, którzy byli szcze­gółowo bada­ni i określeni jako okaz zdrowia – prze­kreśla jej szcze­pionkę (wolę inną). Cała dokumenta­cja tego zdarze­nia powinna być otwarta, bez zasłaniania się tajemnicą medyczną. Firmy powinny żądać od ochotników (bez poda­nia ich nazwisk), zgody na upublicznie­nie wyników badań.
  6. Potrzebne są bada­nia na doce­lowej grupie ochotników (np. w postaci dobrowolnych szcze­pień lub dodat­kowych badań klinicznych), które określą bez­pieczeń­stwo stosowa­nia nowych preparatów bio­logicznych prze­ciwko SARS­‑CoV‑2 na doce­lowej grupie osób, którym będą oferowa­ne (osobom powyżej 60 roku życia, osobom, z chorobami współ­istniejącymi, w tym auto­immuno­logicznymi).
  7. Rząd nie może prezentować nie­nawiści do jakiejkolwiek grupy obywateli. Takie działa­nie odbije się na braku zaufa­nia do «szcze­pionek» i spadku chęci zaszcze­pie­nia do zera, co będzie nie­korzystne.
  8. Faktów nie można manipulować. Nie jest prawdą, że potrzeba zaszcze­pić około 65% ludzi (padają inne szacunki – 70, 75% i jest to zrozumiałe, że to war­tość przy­bli­żona). Prawdą jest, że aby epidemia była w odwrocie, potrzeba jest uzyskać immuniza­cję u około 65–75% ludzi. Immuniza­cję powoduje prze­chorowa­nie (wiele ludzi ma to już za sobą) lub poda­nie preparatu bio­logicznego (np. szcze­pionki), który powoduje uodpornie­nie.
  9. Skończyć z «nie­widze­niem przez lekarzy prze­ciw­wskazań do szcze­pie­nia». Obowiązkiem lekarza jest wykluczyć prze­ciw­wskaza­nia do szcze­pie­nia a nie zamyka­nie oczu. Jeżeli tak będzie wyglądała komunika­cja z lekarzem, a lekarz będzie odstępował od wyklucza­nia prze­ciw­wskazań i pisał, że ich nie widzi, nie ma co liczyć na to, że zaszcze­pial­ność prze­ciwko jakiejkolwiek chorobę w Polsce wzrośnie.
  10. Prze­kazywać nie tylko negatywne informa­cje, bowiem prze­kazywa­nie samych negatywnych informa­cji spowoduje, że ludzie się od nich odetną. Pokazywa­nie, że wszy­scy prze­chorowali to jak ebolę lub jakby ich czołgiem prze­jechano, nie wróży, że ludzie będą w to wierzyć. Więk­szość osób choruje lżej i takie wywiady z mediami też powinny być dostępne – choćby po to, aby każdy wiedział jak ta choroba prze­biega i mógł ją zidentyfikować u siebie.
  11. Jeżeli zaczynamy stosować testy RNA lub inne (anty­ge­nowe, sero­logiczne) – stosować je zgodnie z wytycznymi producenta tych testów i FDA. Obecnie brak wykona­nia równolegle testów na grypę i wymazu na obec­ność pato­logicznych bakterii, powoduje, że ludzie myślą, że nikt nie umiera i nie choruje na grypę i ludzie nie szcze­pią się na grypę bowiem nie widzą sensu – nikt nie umiera. Wykonywa­nie testów zgodnie z zalece­niami (tylko u osób u których jest «dodatni wywiad», robie­nie testów na koinfek­cje) nie tylko pozwoli uzyskać więcej informa­cji o sta­nie faktycznym epidemii (podejrzewamy obecnie współ­istnie­nie epidemii grypy i koronawirusa), ale także pozwoli określić jakie szkody powodują inne patogeny, które mogą występować w koinfek­cji z koronawirusem (kolejna choroba współ­istniejąca).
  12. Testując czy ktoś jest odporny na SARS­‑CoV‑2, testów nie kończmy na prze­ciw­ciałach prze­ciwko proteinie kolca S wirusa. Orga­nizm wytwarza też inne prze­ciw­ciała prze­ciwko innym białkom wirusa oraz posiada komórki odpornoś­ciowe – limfocyty B i T. Zanim podamy komuś eksperymentalną szcze­pionkę, należy zbadać czy osoba ta nie posiada już immuniza­cji (poprzez wykrycie prze­ciw­ciał lub wspomnia­nych komórek). Poda­nie szcze­pionki ozdrowień­cowi jest tylko naraża­niem go na skutki uboczne preparatu bio­logicznego.
  13. Nazywa­nie ludzi koronasceptykami i anty­szcze­pionkowcami nie pomoże – to szkodzi. Proszę nam uwierzyć, że to tylko podsyca ich nastawie­nie, które z czasem – kontynuując takie podejście – staną się zagorzałymi prze­ciw­nikami szcze­pień (jakichkolwiek).

Powyższa lista rzeczy do poprawy, jest to lista jaką auto­rka strony stwierdza na chwilę obecną, prawdopodobnie nie jest ona kompletna. Warto też pytać ludzi anonimowo dlaczego nie chcą się szcze­pić – powinni odpowiedzieć. Na przy­kład zadając pyta­nie w ankiecie «czy zaszcze­pisz się prze­ciwko SARS­‑CoV‑2? Jeżeli nie (lub nie wiesz), prosimy opisz dlaczego». Otwar­tość na dia­log ze społeczeń­stwem, wraz z wprowadza­niem korzystnego dla obywatela prawa oraz żąda­niem od firm farmaceutycznych ujawnia­nia wszelkich danych, w tym nie­korzystnych, powinno pomóc w każdej sprawie, nie tylko w sprawie szcze­pień. Bez zaufa­nia ludzie nie będą się szcze­pili, choćby musieli odpowiedzieć agresją na przy­mus (do czego w naszej opinii mają prawo – podjąć środki proporcjonalne do sytua­cji i obrony swojego konstytucyjnego prawa).

Gra w immuniza­cję na poziomie 70% jest tak naprawdę grą w zdobycie zaufa­nia u około 75% obywateli (mamy świado­mość istnie­nia orto­doksyjnych prze­ciw­ników szcze­pień w odsetku około 5% społeczeń­stwa). Nie­stety obawiamy się, że za obecnej partii rządzącej i rządu gra ta już jest prze­gra­na, bo 75% obywateli nie zaufa im. Jedyną dobrą rzeczą jaką może zrobić obecnie rząd i partia rządząca, jest poda­nie się do dymisji (i odpowiednio: roz­wiąza­nie Sejmu). Obawiamy się, że to jedyna droga do uzyska­nia potrzebnego zaufa­nia, w sytua­cji braku przy­zna­nia się do winy i odmowy prze­prosze­nia obywateli choćby za wypowiedzi o «wirusie w odwrocie». [Aktualiza­cja: 2020‑12‑02.]

Czy jest sens szcze­pić wszystkich?

Odpowiedź krótka: nie ma to sensu, jeżeli nie doszło do konfliktu interesów firm farmaceutycznych (żer na kasę) z interesami obywateli (prawo do nie­ingerowa­nia w ich ciało, prawo do zdrowia i życia, zakaz eksperymentów medycznych bez zgody).

Jak widać na poniższym wykresie dotychcza­sowej śmiertel­ności, znaczna ilość zgonów zaczyna się dopiero od wieku 50 lat.

Wykres zgonów na COVID-19 na dzień 2020-11-18 w funkcji wieku (dane oficjalne z Ministerstwa Zdrowia).
Wykres zgonów na COVID‑19 na dzień 2020‑11‑18 w funk­cji wieku (dane oficjalne z Minister­stwa Zdrowia).

Poniżej wieku 50 lat do dnia 2020‑11‑18 zmarły 382 osoby z dodatnim testem na RNA wirusa SARS­‑CoV‑2 – uwzględniając w tym osoby z chorobami współ­istniejącymi, tzn. dodatkowo nie wiemy czy zabiła je choroba współ­istniejąca i jaka, czy był to zgon z powodu zakaże­nia wirusem. Popula­cja w Polsce (na rok 2015) osób poniżej 50 roku życia liczyła około 24.5 miliona osób. Ilość osób, która zmarła na COVID‑19 w tej grupie to zaledwie 0.00156% tej części popula­cji.

W sytua­cji, gdy 0.01% szcze­pień może zakończyć się zgonem (a jest to optymistyczna wersja prze­widywań), gdy reak­cje i choroby poszcze­pienne prowadzące do zgonu będą stanowiły rzadkie reak­cje i działa­nia nie­pożąda­ne, ilość osób, które umrą lub bardzo ciężko zachorują z powodu szcze­pie­nia eksperymentalną szcze­pionką, wyniesie 2450 osób z popula­cji osób do 50 roku życia, czyli ponad 6­‑krotnie więcej niż z powodu choroby. Tymczasem na podstawie zaledwie 2­‑miesięcznych testów szcze­pionki (po komplecie szcze­pień – potrzebne są 2 poda­nia) na 43 tys. zdrowych ochotników (szcze­pionka Pfizera), nie da się prze­widzieć, jak częste będą reak­cje anafilaktyczne, reak­cje prowadzące do paraliżu i innych groźnych zachorowań wywoła­nych bez­pośrednio lub pośrednio (np. w wyniku reak­cji auto­immuno­logicznej) daną szcze­pionką.

Decy­zję o przy­mu­sowym (formalnie: obowiąz­kowym) szcze­pie­niu całej popula­cji uważamy więc za decy­zję wysoce szkodliwą dla społeczeń­stwa.

Firmy farmaceutyczne określiły skutecz­ność swoich preparatów na 95% w zapobiega­niu zachorowa­niu, dodatkowo określiły, że stopień immuniza­cji jest nie­zależny (lub tylko nie­znacznie zależny) od wieku pacjenta, toteż uwzględniając, że zaszcze­piłyby się wszystkie osoby powyżej 50 roku życia (tu trzeba prowadzić eduka­cję proszcze­pienną prze­ciwko SARS­‑CoV‑2), a szcze­pionka istniałaby od początku pojawia­nia się choroby, mielibyśmy do tego czasu zaledwie 935 zgonów. To tyle ile umiera osób w 2–3 dni na nowo­twory.

1 śmieć i 2 przy­padki poprze­cznego zapale­nia rdze­nia krę­gowego w grupie 22690 zdrowych ochotników (szcze­pionka Astry Zeneki), które doprowadziły do częś­ciowego paraliżu (inwali­dztwo), sta­nowi już 0.013% przy­padków ciężkich powikłań i reak­cji nie­pożąda­nych poszcze­piennych (prze­kracza nasze optymistyczne szacunki 0.01%). A to czas obserwa­cji zaledwie kilku miesięcy. Po latach okaże się ile z tych osób doznało innych chorób, w tym działań długo­termi­nowych, takich jak narkolepsja w przy­padku szcze­pionki Pandemrix na «ptasią grypę».

Narkolepsja w przy­padku szcze­pionki Pandemrix (również przy­gotowywa­nej w skró­conym czasie) powinna być przy­kładem (i prze­strogą) tego, że szcze­pie­nie nie musi przy­nieść skutku ubocznego w danym roku, ale wyzwolić chorobę auto­immuno­logiczną (nie­uleczalną i tutaj praktycznie powodującą inwali­dztwo umys­łowe) roz­wijającą się latami. Choroba ta wymaga czasu, ponieważ choroby auto­immuno­logiczne skierowują układ immuno­logiczny prze­ciwko komórkom własnego orga­nizmu, a tu zwykle potrzeba czasu, aby wszystkie te komórki zostały zabite. Podobnie działa choroba auto­immuno­logiczna Hashimoto i roz­wój cukrzycy typu pierwszego. Zwolennicy szcze­pień będą wtedy zrzucać winę na wiele innych zdarzeń, a w interesie koncernów nie jest szuka­nie powiązań między tymi późnymi chorobami a szcze­pie­niem, bowiem byłby to finan­sowy strzał w kolano. Również z tego powodu nowe szcze­pionki powinny być dostępne za darmo, ale dobrowolnie, wraz z monitorowa­niem stanu pacjenta i przy­bywających nowych chorób lub znaczącego pogorsze­nia już istniejących. [Aktualiza­cja: 2020‑11‑29.]

Do prze­myśle­nia – skąd pochodzą koronawirusy?

Pozostaje to poza naszym (pol­skim) zasięgiem i jako Polacy możemy jedynie wywierać wpływ na Chiny w tym zakresie. Wszystkie naj­groźniejsze koronawirusy biorą swój początek z dużym prawdopodobień­stwem w Chinach. SARS­‑CoV powodujący oficjalną śmiertel­ność na poziomie 10% «prze­szedł» z nie­toperza przez cywetę (zwierzę kotokształtne) na człowieka. Wirus MERS­‑CoV prze­szedł z nie­toperza za pośredni­ctwem wielbłąda na człowieka (to stało się poza Chinami). Wirus SARS­‑CoV‑2 prze­szedł z nie­toperza na łuskowca i potem na człowieka. Podejrzewano też po drodze rybę, obwiniano się też, że pochodzi z USA czy Italii (ostatnie jest prawdopodobne bowiem obserwowano w Italii cywety podczas lockdownu oraz stamtąd pochodzi dodatnia próbka wody ze ścieków z marca 2019). W końcu od 2017 roku Chiny próbują zapanować nad kolejnym wirusem SADS­‑CoV, który wziął swój początek z nie­toperza (znów nie­toperza, pobudka!) i prze­niósł się na hodowle świń. Teraz ten wirus tylko czeka, aby zacząć pasować do ludzkiego receptora ACE2, aby zacząć wywoływać wycieńczającą chorobę u ludzi.

Działa­nia medyczne i sanitarne nie powinny ograniczać się jedynie do obserwa­cji ludzi. Działa­nia te powinny być prowa­dzone w środowisku, w którym żyjemy i skoro problemem jest nie­toperz pozostają następujące scenariusze, aby problem zakończyć:

  • ekstermina­cja nie­toperzy inkubujących wirusy podobne do tych, z którymi mamy problemy (dotyczy tylko rejonów, gdzie jest problem);
  • lecze­nie nie­toperzy z ich chorób, tak aby one prze­stały chorować, wiele nie­toperzy wciąż jest nosicielami MERS­‑CoV;
  • roz­waże­nie innych działań (np. wyłapa­nie nie­toperzy i prze­niesie­nie ich), tak aby prze­rwać łańcuch zakażeń.

Jeżeli tego nie zrobimy, możemy się spodziewać w ciągu następnych 10 lat, kolejnych 3 lub więcej gatunków koronawirusów atakujących ludzi. Należy też dążyć do zaprze­sta­nia hodowli klat­kowej fretek, norek, kur, świń, krów i innych zwierząt. Takie skupi­ska zwierząt powodują, że wirusy łatwo się roz­noszą i mutują (a zwierzęta cierpią). Dystans wśród ludzi nie wystarczy. Zmia­ny te należy prze­prowadzić stopniowo, tak aby hodowcy mieli czas dostosować się do nowych wymogów prawnych.

Szcze­pie­nia – brak kompeten­cji czy celowe działa­nie?

W Polsce do dnia 2021‑01‑17 zaszcze­piono 436963 osoby. Wystąpiły do tego dnia 122 nie­pożąda­ne skutki poszcze­pienne. Daje to około 28 przy­padków #NOP na każde sto tysięcy zaszcze­pionych osób. Współ­czynnik ten nie­stety wraz z kolejnymi szcze­pie­niami rośnie. Do dnia 2021‑01‑12, kiedy zaszcze­piono 257834 osoby odczynów poszcze­piennych było zaledwie 37, co stanowiło 14 przy­padków przy­padków NOP na sto tysięcy podań szcze­pionki. Nie wiemy co jest przy­czyną dwukrotnego wzrostu przy­padków odczynów poszcze­piennych w zaledwie 5 dni. Statystyki te są oficjalnymi danymi dotyczącymi Pol­ski.

Dnia 2021‑02‑09 podano, że zaszcze­piono 1773715 osób. Działa­nia nie­pożąda­ne NOP wystąpiły u 1558 osób, z czego przy­najmniej 11 osób zmarło z powodu szcze­pie­nia prze­ciwko COVID‑19, zaś 250 miało ciężkie przy­padki odczynu poszcze­piennego. Daje to prawie 88 przy­padków nie­pożąda­nych odczynów poszcze­piennych na sto tysięcy osób, z czego 14 ma charakter ciężki, zaś ilość zgonów prze­kroczyła ponad sześcio­krotnie liczbę «jeden na milion», którą tak chętnie posługują się prze­ciw­nicy «anty­szcze­pionkowców». Widząc te dane i bio­rąc pod uwagę, że prawie 0.09% szcze­pionych ludzi ma bli­skie skutki poszcze­pienne – polecamy młodym (0–49 lat) prze­myśle­nie, czy na pewno chcą się zaszcze­pić, bowiem rząd Pol­ski ograniczył zlicza­nie NOP jedynie do przy­padków, które wystąpią do 4 tygodni po przy­jęciu zastrzyku. Jeżeli ktoś zachoruje na ciężką lub nie­uleczalną chorobę lub umrze po tym terminie – o tym się nie dowiemy i jest zakaz odgórny zalicza­nia tego zdarze­nia do NOP eksperymentalnych szcze­pionek prze­ciw COVID‑19. Ilość NOP na 100 tys. szcze­pionych obywateli wzrosła trzykrotnie w ciągu nie­całego miesiąca mimo złagodze­nia defini­cji nie­pożąda­nego odczynu poszcze­piennego (skróce­nia czasu obserwa­cji do 4 tygodni).

Uwaga: mimo, że dla innych szcze­pionek jako łagodne odczyny poszcze­pienne zalicza się każde pogorsze­nie stanu zdrowia (a więc też gorącz­kę, kaszel, dusz­ności, złe samopoczucie, w rzą­dowym komunikacie dotyczącym ilości NOP podano wprost, że ograniczono defini­cję łagodnego NOP do «zaczerwie­nie­nia oraz boles­ności w miejscu wkłucia». Gdyby bowiem pozostawić defini­cję nie­zmienioną (niżej podajemy cytat), ilość NOP prze­kroczyłaby 50%, bowiem działa­nia nie­pożąda­ne wymie­nione w ulotce wskazujące na pogorsze­nie zdrowia występują «bardzo często» (minimum 1 na 10 pacjentów).

gov.pl

NOP – co to jest?

Zaburze­nie stanu zdrowia, które wystąpiło w okresie czterech tygodni po poda­niu szcze­pionki – to oficjalna defini­cja nie­pożąda­nego odczynu poszcze­piennego (NOP). Wyjątkiem jest poda­nie szcze­pionki prze­ciwko gruźlicy. W tym przy­padku kryterium czasowe jest dłuższe niż cztery tygodnie. Uogólniając zatem, nie­pożąda­ny odczyn poszcze­pienny to pogorsze­nie stanu zdrowia (często chwi­lowe i łagodne), które wystąpi w okreś­lonym czasie po szcze­pie­niu.

Źródło. Nie otrzymujemy więc informa­cji zgodnych z oficjalną defini­cją. Ze szcze­gó­łowymi informa­cjami (jednak bez informa­cji ile czasu minęło od szcze­pie­nia) dotyczącymi NOP można zapoznać się w tym raporcie. Warto zwrócić uwagę na przy­padki utraty przy­tom­ności z jedno­czesnymi wymiotami bez dokona­nia hospitaliza­cji. [Aktualiza­cja: 2021‑02‑10.]

W Norwegii wystąpiły 23 przy­padki śmierci osób w podeszłym wieku tuż po poda­niu szcze­pionki Comirnaty prze­ciwko COVID‑19. W 13 przy­padkach orzeczono, że śmierć może mieć związek z poda­niem szcze­pionki, w pozostałych 10 przy­padkach toczy się śle­dztwo.

Główny lekarz norwe­skiej agen­cji Sigurd Hortemo

Opinie lekar­skie sugerują, że powszechnie notowa­ne reak­cje nie­pożąda­ne na szcze­pionki mRNA, takie jak gorącz­ka i nud­ności, mogły przy­czynić się do śmiertelnych przy­padków wśród nie­których spośród osła­bionych pacjentów.

Czy wykwalifikowa­ny lekarz – a nie tylko producent szcze­pionki – nie powinien spodziewać się tego, że część osób nie będzie w sta­nie prze­trwać, ze względu na stan zdrowia, szcze­pie­nia, które powoduje u więk­szości szcze­pionych takie objawy jak zmęcze­nie, gorącz­ka, nud­ności (i wymioty), limfadenopatia? Czy tego nie dało się prze­widzieć?

Po naszym kontakcie z firmą Pfizer jesteśmy prze­rażeni jakością udziela­nej informa­cji medycznej. Pytaliśmy o wzór nukleoty­dowy mRNA substan­cji czynnej szcze­pionki #Comirnaty. W odpowiedzi, mimo, że pyta­nie zadaliśmy po angielsku i zaznaczyliśmy, że będziemy wdzięczni za odpowiedź udzieloną w języku angiel­skim, nie­mieckim lub pol­skim, uzyskaliśmy takie oto informa­cje. Pisownia oryginalna.

Pfizer udzielając informa­cji medycznej

Zmodyfikowa­ny nukleozydem informacyjny RNA w projekcie Comirnaty jest formułowa­ny w postaci nanocząstek lipi­dowych, które umożliwiają dostarcza­nie nie­replikującego RNA do komórek gospodarza w celu bez­pośredniej przej­ś­ciowej ekspresji anty­genu SARS­‑CoV‑2 S. Kody mRNA dla zakotwi­czonego w błonie pełnej dłu­go­ści S z dwoma punktami muta­cje w centralnej helisie. Muta­cja tych dwóch amino­kwasów do blokad proli­nowych S w anty­genowo preferowa­nej konforma­cji sprzed fuzji. Szcze­pionka wywołuje zarówno neutralizujące prze­ciw­ciała, jak i komórkową odpowiedź immuno­logiczną na anty­gen szpiku (S), co może przy­czynić się do ochrony przed COVID‑19.

Na nasze pyta­nie odnośnie sekwen­cji nukleotydów odpowiedzi nie uzyskaliśmy do dnia 2021‑01‑17. Czy tak powinna wyglądać profesjonalna odpowiedź firmy produkującej szcze­pionki? Naprawdę szcze­pionka wywołuje reak­cję immuno­logiczną orga­nizmu prze­ciwko szpi­kowi kostnemu człowieka? Jaszczury przy­znały się, że zaplanowały, że ludzie umrą na choroby auto­immuno­logiczne. <;‑)> A całkiem na poważnie:

  • jak można pomylić anty­geny szpiku kostnego z anty­genami kolca wirusa?
  • jak poważna firma może udzielać odpowiedzi wpisując tekst do trans­latora i wysyłając odpowiedź osobie pytającej?

Co się sta­nie jeżeli tak tłuma­czona auto­matycznie (i nie­potrzebnie, nie­miecki i angiel­ski rozumiemy i zapytaliśmy w jednym z tych języków) trafi do służby zdrowia szcze­piącej ludzi? Co się sta­nie, gdy informa­cja zawierająca błędy auto­matycznego tłumacze­nia trafi do lekarzy i pielęgniarek nie czytających ulotki dołą­czonej do szcze­pionki? Już raz w Polsce doszło do poda­nia koncentratu 7.5 szcze­pionki (całej zawar­tości 1 fiolki) 8 osobom, zanim załoga się zorientowała, że coś jest nie tak. Prawdopodobnie ta załoga, gdyby drugie słońce wstało na zachodzie, też nie zorientowałaby się, że coś jest nie tak, bowiem nie umie prze­czytać treści etykiety fiolki oraz nie umie prze­czytać ulotki (możliwe, że szcze­pionki podawała osoba, której płacą za mało by podniosła powieki). <złość>

Aby tego było mało – oprócz pomyle­nia szpiku z białkiem kolca S wirusa, doszło do pomyle­nia opisa­nych fiolek Regeneronu (prze­ciw­ciało mono­klonalne o możliwym działa­niu zwalczającym wirusa SARS­‑CoV‑2) ze szcze­pionkami Comirnaty. Fiolki tych preparatów różnią się zarówno dawką, nazwą jak i wyglądem. Jak mogło dojść do tego, że lek podają #analfabeci nie umiejący czytać? Czy może ktoś miał interes w prze­prowadze­niu badań klinicznych bez zgody pacjentów i bez płace­nia im za podjęcie ryzyka? Poda­nie 42 osobom nie­prawid­łowego leku może być spowodowa­ne jedynie analfabe­tyzmem, celowym szkodliwym działa­niem lub chęcią prze­prowadze­nia eksperymentów medycznych. Innego uzasadnie­nia sytua­cji poda­nie złego leku kilku­dziesięciu kolejnym osobom nie znamy.

#Służba zdrowia

Skazywa­nie na śmierć ludzi przez służbę zdrowia?

4 lutego 2021 roku podano informa­cję, że w nie­ty­powy sposób zmarła kobieta zara­żona koronawirusem. Śmierć z powodu koronawirusa nie jest niczym nowym, gdyby nie sytua­cja «przy­chodzi baba do lekarza...».

Tak więc, przy­chodzi baba do lekarza w szpitalu na umó­wiony zabieg ratujący jej życie – opera­cję chirurgiczną. Przed wykona­niem opera­cji zdecy­dowano się wykonać test na COVID‑19 (jak już wiele razy pisaliśmy – wykonywa­nie tych testów i podejmowa­nie dia­gnozy na podstawie samego testu bez objawów COVID‑19 jest błędem medycznym). Mimo poważnego stanu kobiety – wypisano ją ze szpitala i odwieziono do domu (odwieziono, bo była tak zdrowa, że nie mogła sama wrócić!).

Kobieta ta kolejnego dnia zmarła. Tak wygląda lecze­nie ludzi w Polsce i roz­poznawa­nie COVID‑19 po wprowadze­niu bez­kar­ności+ dla lekarzy (projekt Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego «#Lewica»). Czy takie postępowa­nie należy nazwać zabój­stwem i nie­udziele­niem pilnej pomocy medycznej?

Jednak to nie koniec dość nie­ciekawych zdarzeń medycznych. Przyj­rzeliśmy się prze­biegom nie­pożąda­nych odczynów poszcze­piennych COVID‑19 (tabelę z dnia 2021‑02‑09 opublikowaliśmy wyżej). Niżej cytujemy naj­ciekawsze prze­biegi NOP wraz z naszym komentarzem. Do części z nich mamy zastrzeże­nia.

  1. «47) metaliczny posmak w ustach, epizod hypo­toniczno­‑hypo­reaktywny z utratą przy­tom­ności – pacjent nie­hospitalizowa­ny» – utrata przy­tom­ności jest definiowa­na jako zagroże­nie zdrowia lub życia, pacjent powinien być odwie­ziony karetką do szpitala (powinien być hospitalizowa­ny).
  2. «48) zaburze­nia rytmu serca – komo­rowe, trigeminia» – nagłe wystąpie­nie arytmii komo­rowej, która nagle przy­jęła postać trigeminii nie zaś sporadycznych dodat­kowych pobudzeń komo­rowych – wymaga pilnej dia­gnostyki kardio­logicznej i obserwa­cji, czy stan nie pogorszy się jeszcze bardziej. Pacjentka powinna trafić do szpitala na obserwa­cję, bowiem tylko tam można udzielić fachowego lecze­nia w razie pogorsze­nia się jej stanu (sama trigeminia zazwyczaj nie zagraża życiu przy braku chorób współ­istniejących – jednak zawsze lekarz decy­duje o dalszym postępowa­niu po wykona­niu badań).
  3. «62) ból ręki, dreszcze, kaszel, osłabie­nie, ból mięśni. W 6–7 dniu po szcze­pie­niu wystąpiły wymioty, ból brzucha, utrata węchu i smaku – pacjent nie­hospitalizowa­ny» – typowy opis COVID‑19. Pacjentka powinna mieć wykona­ny test na COVID‑19 oraz grypę A i B. Albo w szcze­pionce był wirus, albo nie zachowano środków sanitarnych (przez pacjentkę lub personel).
  4. «64) kilku­sekun­dowa utrata świado­mości – pacjenta skierowano na obserwa­cję na OIT» – z pacjentką postąpiono prawidłowo. Nawet utrata przy­tom­ności na kilka sekund jest wskaza­niem do hospitaliza­cji (obserwa­cja, wykona­nie podsta­wowych badań).
  5. «85) dusz­ność nagła trwająca 40 minut po szcze­pie­niu, tachykardia, nadciśnie­nie 170/90, spadek satura­cji, cechy nie­dotle­nie­nia mięśnia ser­cowego – pacjent nie­hospitalizowa­ny» – nie jest ważne ile ten epizod trwał, cechy nie­dotle­nie­nia serca, dodatkowo z pogarszającą się satura­cją powinny spowodować wezwa­nie karetki pogotowia i prze­wiezie­nie pacjenta do pilnej dia­gnostyki szpitalnej i obserwa­cji, czy epizod się nie powtórzy – z większym nie­dotle­nieniem, a możliwe, że nawet zgonem. Brak podjęcia hospitaliza­cji (nie napisano «pacjent odmówił hospitaliza­cji») jest grubym nie­dopilnowa­niem swoich obowiązków i nie­udziele­niem potrzebnej pomocy. Zarówno nagły, ostry ból w klatce pier­siowej jak też dusz­ność (satura­cja!) są wskaza­niem do hospitaliza­cji.
  6. «86) osłabie­nie, ścisk w gardle, piecze­nie w klatce pier­siowej, mrocz­ki przed oczami, spadek ciśnie­nia 80/40; po 25 minutach objawy ustąpiły – pacjent nie­hospitalizowa­ny» – pacjent powinien być hospitalizowa­ny, ponieważ w sytua­cji ponownego spadku ciśnie­nia mógłby stracić przy­tom­ność, jak również mogłoby dojść do zatrzyma­nia krąże­nia. Wymaga­na specjalistyczna obserwa­cja.
  7. «89) ból ramie­nia lewego, drętwie­nie mięśnia ramie­nia promie­niujące w kierunku głowy, mrowie­nie i drętwie­nie okolicy twarzy wokół oczu. Pacjent zgłosił się na SOR, jego stan nie wymagał hospitaliza­cji.» – postąpiono prawidłowo o ile wykluczono możli­wość nie­stabilnej choroby nie­dokrwiennej serca – bywa, że zawały serca prze­biegają bez bólu w klatce pier­siowej, a właśnie promie­niują na żuchwę, oczy, ramiona.
  8. «112) uogól­niona wysypka, świąd skóry, skoki ciśnie­nia tętniczego 170/110, tętno 120 – pacjent nie­hospitalizowa­ny» – tętno 120 uderzeń/min. spełnia kryterium «zaburze­nia rytmu serca» – jest to znaczna tachykardia dodatkowo przy ciężkim nadciśnie­niu.
  9. «114) ból ramie­nia, drże­nie kończyn dolnych, uczucie gorąca, omdle­nie z utratą przy­tom­ności – pacjent nie­hospitalizowa­ny» – utrata przy­tom­ności jest wskaza­niem do wezwa­nia pogotowia ratun­kowego. Pacjent powinien trafić minimum na SOR.
  10. «133) drętwie­nie nóg, zawroty głowy, dusz­ności, uczucie gorąca, pacjentka skierowa­na na obserwa­cję do szpitala. Po konsulta­cji z lekarzem wypisa­na do domu.» – postąpiono prawidłowo – skierowa­na do szpitala / wezwano pogotowie, w szpitalu wykonano dia­gnostykę, stwierdzono, że stan jest stabilny i wypisano do domu, co nie miało miejsca w wielu powyższych przy­padkach.
  11. «242) dane w uzupełnie­niu» – ciekawe co się stało, skoro przez 20 dni danych nie uzupełniono. Czekają na dostawę nie­boszczyka?
  12. «282) ok. tydzień po zaszcze­pie­niu zaburze­nia świado­mości, zaburze­nia orienta­cji auto i allopsychicznej, gorącz­ka do 39 st. C, dreszcze, ból głowy. Nasi­lony odczyn w miejscu wstrzyknięcia o średnicy 6–9 cm, encefalopatia – pacjent nie­hospitalizowa­ny». Opis przy­pomina mikro­udar (TIA) lub udar. Czy o hospitaliza­cję w takim sta­nie trzeba się modlić? Czy zaburze­nia świado­mości nie są wystarczającym powodem by pacjenta odwieźć do szpitala?
  13. «357) temperatura 39,0–39,4 st. C, nud­ności, spa­czone odczucia węchu (czuje dym), bóle mięśniowo sta­wowe, osłabie­nie zmuszające do przy­jęcia pozy­cji leżącej. Osoba nie jest hospitalizowa­na – prze­bywa w domu» – miejmy nadzieję, że wykonano test na COVID‑19 oraz na grypę A i B. COVID‑19 prze­biegać potrafi z częś­ciowym uszkodze­niem węchu lub smaku.
  14. «360) gorącz­ka, spadek ciśnie­nia tętniczego, tachykardia, 3 razy wzywano zrm pacjenta nie hospitalizowano, zatrzyma­nie krąże­nia, zgon /20.01.2021 godz. 20:30/» – skrajna nie­odpowiedzial­ność służby zdrowia oraz brak empatii do pacjenta. Już podczas drugiego pobytu w szpitalu w takim sta­nie powinna zapaść decy­zja o obserwa­cji szpitalnej. Mogłoby to zapobiec trzeciemu epizo­dowi i zgo­nowi pacjenta.
  15. «373) reak­cja alergiczna, podwyż­szone rr 180/120 mmHg, zaburze­nia widze­nia (kolo­rowe pasma), ból karku, zasinie­nie kończyn» – klasyczny opis prze­łomu nadciśnie­niowego (jest nie tylko ciśnie­nie do pilnego obniże­nia, ale zaburze­nia widze­nia i ból karku mogą wskazywać na brak kompensa­cji i szybkie postępujące uszkodze­nie nie­których narządów). Dlaczego nie ma informa­cji o prze­wiezie­niu na SOR lub hospitaliza­cji?
  16. «395) pacjentka z chorobami zasadniczymi, miażdżyca, nadciśnie­nie, nie­wydol­no­ść krąże­niowa, wg lekarza zgon pacjentki nie pozostaje w związku z poda­niem szcze­pionki. Nie­hospitalizowa­na» – skoro nie­hospitalizowa­na (brak innych objawów przed zgonem?) oraz nie widać związku z poda­niem szcze­pionki – osobom w tym sta­nie stanowczo odradzamy przyj­mowa­nie jakiejkolwiek szcze­pionki prze­ciwko COVID‑19 (nie podano nazwy preparatu, bo po co obywatel ma wiedzieć...).
  17. «448) Wymioty, zażółce­nie powłok skóry, spadek satura­cji do 85% bez tlenu. W trakcie tlenoterapii do 89–90%. NIE­HOSPITALIZOWA­NA» – spadek satura­cji poniżej 93% (u osób starszych poniżej 90%) już sam w sobie jest wskaza­niem do hospitaliza­cji. Nie­podjęcie hospitaliza­cji to zabawa czyimś życiem.
  18. «452) 3,5 godz. po szcze­pie­niu wystąpiły zaburze­nia orienta­cji, pamięci, uczucie spląta­nia, zaburze­nie mowy, trud­ności ze znalezie­niem słów do opisu przed­miotów, bóle kości, mięśni, ogólne osłabie­nie, drętwie­nie całej kończyny, roz­rywający ból ręki szcze­pionej do 48 godz. NIE­HOSPITALIZOWA­NA». Czy wymie­nione objawy nie wskazują udaru lub mikro­udaru? Do teog zły kontakt z pacjentem. Czy o dostęp do szpitala i dia­gnostyki tam trzeba się modlić i błagać?
  19. «453) silne bóle mięśni, uczucie osłabie­nia i nud­ności, dusz­ność, RR 90/50, bla­dość powłok, drgawki, NIE­HOSPITALIZOWA­NA» – spadek ciśnie­nia tętniczego połą­czony z drgawkami nie­gorącz­kowymi jest wskaza­niem do uda­nia się do szpitala. Drgawki stanowią zagroże­nie życia i zdrowia.
  20. «498) gorącz­ka, utrata przy­tom­ności z nie­trzyma­niem moczu i stolca. Konsultowa­na w SOR. Na Izbie Przy­jęć podwyż­szone D­‑dimery.» – błędem było dopuszcze­nie tej pacjentki do szcze­pie­nia. W ulotce szcze­pionek Pfizera i Moderny wymie­nione są jako prze­ciw­wskaza­nia – zaburze­nia krzepli­wości krwi.
  21. «716) Laryngospazm, zawroty głowy, suchość w jamie ustnej, ucisk w krta­ni, wzrost ciśnie­nia (190/110 mmHG), tachykardia (do 110/min), osłabie­nie. Nie wymagał hospitaliza­cji.». Pacjent z prze­łomem nadciśnie­niowym (zawroty głowy mogą wskazywać na uszkodze­nie nie­których narządów), nie wymaga hospitaliza­cji i nie jest stanem naglącym. Super, dyplom zapewne znale­ziony w czipsach. Co by było, gdyby pacjent po powrocie do domu dostał nadciśnie­nia rzędu 240/140? <złość>
  22. «737) Pacjentka szcze­piona w godzinach porannych 26.01. Z rela­cji rodziny‑27.01 w godzinach wieczornych poczuła ból brzucha, który utrzymywał się również w kolejnych dniach. Ból leczony samodzielnie przez pacjentkę w warunkach domowych lekami prze­ciw­bó­lowymi i spazmolitycznymi- bez wyraźnej poprawy. Pacjentka przez cały ten czas nie kontaktowała się z przy­chodnia POZ. Zgon nastąpił 3 dni po szcze­pie­niu. Brak pew­ności, czy szcze­pie­nie mogło mieć wpływ na zgon, dlatego zdarze­nie zostaje zgło­szone jako NOP». Błąd pacjentki – pacjentka, która podjęła szcze­pie­nie – powinna pozostać w kontakcie z lekarzem, a nie leczyć się na własną rękę.
  23. «868) gorącz­ka 38,3 przez 5 dni, wysypka drobno­grud­kowa w 6 dobie po szcze­pie­niu, rzut ­stwardnie­nia roz­sia­nego w 6 dobie po szcze­pie­niu (parapareza spastyczna), objawy prze­wlekające się i utrzymujące po hospitaliza­cji, wymaga hospitaliza­cji przez 5 dni» – postępowa­nie po wystąpie­niu objawów prawid­łowe. Jednak potwierdza się nasze przy­puszcze­nie o możli­wości nasila­nia chorób auto­immuno­logicznych przez szcze­pie­nie prze­ciwko COVID‑19. Mobiliza­cja układu immuno­logicznego = nasile­nie chorób z auto­agresji.
  24. «873) epizod hypo­toniczno­‑hypo­reaktywny z utratą przy­tom­ności, bóle i zawroty głowy, drętwie­nie rąk i nóg, dreszcze, zaburze­nia czucia w nogach, utrata smaku i węchu, utrzymujące się niskie ciśnie­nie do dnia dzisiejszego. Nie hospitalizowa­na» – utrzymujące się niskie ciśnie­nie przez 8 dni, w tym utrata przy­tom­ności nie jest wskaza­niem do hospitaliza­cji? Coś poszło źle w służbie zdrowia. W jaki sposób jako społeczeń­stwo dopuściliśmy do takiej zgnilizny szcze­gólnie w grupach zawo­dowych szcze­gólnego zaufa­nia i nawet nie próbujemy z tym walczyć?
  25. «963) temp. 39C utrzymująca się 48h, gorącz­ka nie reagująca na leki p/gorącz­kowe (Pyralgina, Paracetamol), bóle mięśni, bóle rąk, bóle pleców, bóle gałek ocznych, ból i zawroty głowy, ogólne osłabie­nie Nie wymaga hospitaliza­cji». Doktora odeślemy do podręczników i do zapozna­nia się z terminem «hiper­termia». Gorącz­ka reaguje na leki prze­ciw­gorącz­kowe i powstaje w mecha­nizmie wytwarza­nia prostaglandyn. Hiper­termia powstaje w innym mecha­nizmie i dlatego nie reaguje na leki prze­ciw­gorącz­kowe (bo gorącz­ki nie ma!).
  26. «1025) spadek ciśnie­nia tętniczego do 70/30 mmHg z utratą przy­tom­ności i spadkiem satura­cji. Nie wymaga hospitaliza­cji.». Po prostu super. Znaczne nie­dociśnie­nie, utrata przy­tom­ności i spadek satura­cji. Nie hospitalizujemy, czekamy na zgon. Może eWUŚ był czer­wony w chwili, gdy była potrzena pomoc?
  27. «1055) odwarstwie­nie siatkówki oka prawego. Dotyczy lekarza zgłaszającego. Według informa­cji jest pod opieką okulisty. Nie wymaga hospitaliza­cji». Sam się szcze­pił, był po obu stronach strzykawki? Może w ostatniej chwili pacjent się zreflektował i odbił strzykawkę w jego stronę? Zrozumiał co robi i nie mógł na to patrzeć? Oczy nas bolą od patrze­nia na ten opis. <roz­bawie­nie>
  28. «1112) zgon» – a jakiś bardziej bez­pośredni powód/mecha­nizm?
  29. «1236) drgawki, reak­cja anafilaktyczna, wzrost ciśnie­nia tętniczego; nie wymaga hospitaliza­cji» <facepalm> <złość>.
  30. «1471) epizod hypo­toniczno­‑hypo­reaktywny z utratą przy­tom­ności, z bez­dechem. Nie wymaga hospitaliza­cji.». Czy jeżeli powtórka nastąpi w nocy podczas snu pacjentka będzie bez­pieczna, czy lepiej kilka dni hospitalizować na oddziale obserwacyjnym?
  31. «1759) ból w klatce pier­siowej, gorącz­ka (39,5°C), zawroty oraz ból głowy, spadek ciśnie­nia roz­kur­czowego, tachykardia, w 1 dobie po szcze­pie­niu wysokie stęże­nie troponin TnT, nie hospitalizowa­ny» – wysokie stęże­nie troponin wskazuje naj­częściej na zawał serca lub jego uszkodze­nie W każdym przy­padku wymaga­na jest hospitaliza­cja w trybie pilnym!
    Borgis – Postępy Nauk Medycznych 12/2010, s. 974

    Podwyż­szone poziomy cTn [należą do nich troponiny cTnT – przyp. red.] towarzyszą również innym zespołom choro­bowym, takim jak: nie­wydol­no­ść serca, zatoro­wość płucna, hipo­wolemia, migota­nie przed­sionków, sepsa, nie­wydol­no­ść nerek, zapale­nie mięśnia ser­cowego, urazy okolicy serca, ciężkie sta­ny choro­bowe, ekstremalne wysiłki fizyczne. W więk­szości tych sytua­cji, głównym powodem do nie­prawidłowo zwięk­szonego uwalnia­nia cTn jest nie­równowaga pomiędzy tkan­kowym zapotrzebowa­niem na tlen a możli­wościami jego dostarcza­nia do komórek mięśnia ser­cowego.

    [Przy­padek z dnia 2021‑02‑12.]

Skazywa­nie na śmierć w USA... za zawał

W USA w kwietniu 2020 roku doszło już do sytua­cji, że wydano oficjalne wytyczne mówiące o zabija­niu osób po zawale. Zakazano wykonywa­nia innych czyn­ności w karetkach i szpitalach w celu przy­wróce­nia akcji serca i oddycha­nia niż dokona­nie resuscyta­cji. Ratownicy medyczni prze­stali więc być ratownikami i mają dopuszczać do śmierci pacjenta w karetce, gdy tylko mają podejrze­nie zawału serca. Zakaza­ne jest wykona­nie u osoby pełno­letniej, u której podejrza­ny jest zawał – użycie AED celem prze­rwa­nia migota­nia komór. Zabro­nione jest przy­woże­nie takiego chorego do szpitala.

Działa­nia «prze­ciwepidemiczne» nie mają więc charakteru działań prozdrowotnych, ale mają już charakter działań depopulacyjnych – pozbycia się osób chorych, bo prze­cież emerytury i renty kosztują kraj.

Dziwi nas to, że wytyczne te wydano w kraju teoretycznej demokra­cji. Zabija­nie w imię wirusa kociej grypy. Czy podczas epidemii równie groźnej grypy (np. z roku 1968, 1918) również bez­dusznie pozwalano umierać ludziom, którzy potrzebowali pomocy? Kiedy nasta­nie to w Polsce?

Żeby tego było mało decy­zję podobną wydali Brexitowcy, z tą różnicą, że zrobili to nie w kwietniu, ale wczoraj. W #UK wydano wytyczne, aby nie reanimować osób nie­pełno­sprawnych intelektualnie. Należy tutaj zaznaczyć, że w momencie wystąpie­nia udaru lub zawału każda osoba może być intelektualnie nie­wydolna z powodu obciąże­nia orga­nizmu, jednak nawet gdyby ogranicze­nie dotyczyło osób oficjalnie zdia­gnozowa­nych przez psychiatrę jako nie­pełno­sprawnych umysłowo – również uważamy to za działa­nie nie­ludzkie godne potępie­nia.

Ludzie nic nie robią prze­ciwko temu co się dzieje, pozwalają dalej panoszyć się #koronawiru­sowi rzą­dowemu, zamiast doprowadzić wspólnymi siłami do nasta­nia ładu jaki był przed epidemią choroby, która zachowuje się bardzo podobnie do grypy. Patrze­niem, siedze­niem i nic nie robie­niem – nie zosta­nie przy­wró­cona normal­ność! Służba zdrowia prze­stała być służbą zdrowia a zaczyna być służbą śmierci. [Aktualiza­cja: 2021‑02‑14.]

UK – sezon 2 filmu La Valla w rzeczywis­tości

W Wielkiej Brytanii podjęto decy­zję o tym, że rodzice mogą decy­dować za dzieci w wieku 6–17 lat w sprawie testowa­nia eksperymentalnych szcze­pionek AstryZeneki na dzieciach. Dzieci tym samym nie mają zagwarantowa­nego życia, bowiem żadna szcze­pionka prze­ciw COVID‑19 nie doczekała się zakoń­czonych testów bez­pieczeń­stwa i szkutecz­ności długo­termi­nowej.

W Wielkiej Brytanii roz­poczęły testy na 300 dzieciach szcze­pionki firmy AstraZeneka. Czy dzieci są szcze­pione prze­ciwko grypie, którą też mogą prze­chodzić ciężko? Czy jakiekolwiek eksperymentalne leki (nie­zatwier­dzone do stosowa­nia u ludzi) były testowa­ne na dzieciach w wieku 6 lat, gdy dziecku nie groziła oczywista śmierć? Czy zagraniczne Minister­stwa Zdrowia ktoś uszkodził intelektualnie? Dlaczego ludzie na to pozwalają i nic nie robią zamiast obalić rząd, tak jak uczyniono to w thrillerze «La Valla»?

Thriller ten opowiada bardzo podobną historię. Naj­pierw wybuchła epidemia «norowirusa». Potem zostały utwor­zone getta zwa­ne tam Sektorem 1 (dla zamożnych, posłusznych władzy) i Sektorem 2 (dla reszty, bez gwaran­cji prze­życia). Aby dostać się do Sektora 1 trzeba było mieć specjalną prze­pustkę (paszport COVID‑19 – dejavu?). Następnie rodzicom zabierano dzieci mówiąc im, że jadą na kolonię. Nie­stety dzieci czekało tam prawdziwe jelito a nie kolonia. Testowano tam na dzieciach różne szcze­pionki i próbowano uzyskać prze­ciw­ciała, aby zabez­pieczyć ludzi, którzy «pracowali» w Sektorze 1. Osoby, które chciały się dowiedzieć za dużo były brutalnie eliminowa­ne (przez roz­strzela­nie). Taką wizję «nowej normal­ności» przed­stawiono w fikcyjnej «nowej Hiszpanii». Pod koniec filmu jednak ludzie dowiedzieli się co robiono i powstał ogólno­kra­jowy bunt i nastąpiło prze­jęcie władzy. Ile jeszcze czasu mamy my czekać aż społeczeń­stwo obali rządy, które szkodzą?

Inkubator biotechnologiczny, mysz laboratoryjna, a nie dziecko (przynajmniej tak wskazuje postępowanie rządu UK). Kotka w koszyczku niedługo będzie się nazywać «wylęgarnią wirusów» - czy rok wystarczy, czy może za 2 lata?
Inkubator bio­techno­logiczny, mysz laboratoryjna, a nie dziecko (przy­najmniej tak wskazuje postępowa­nie rządu UK). Kotka w koszycz­ku nie­długo będzie się nazywać «wylęgarnią wirusów» – czy rok wystarczy, czy może za 2 lata?

Należy dodać, że według władz Wielkiej Brytanii 6- czy 12­‑letnie dziecko może świadomie podjąć decy­zję (nie będąc zmu­szone lub manipulowa­ne przez rodziców chcących kasy) o przy­jęciu nie­bez­piecznego i wciąż nowego preparatu, którego skutki są nie­zna­ne i według tych samych władz dziecko nie jest w sta­nie w wieku 15 lat zdecy­dować jakiej jest płci i roz­począć lecze­nia chociażby wstrzymującego dojrzewa­nie lekami, które są prze­bada­ne od lat. Bolą nas uszy od tej hipo­kryzji, zabawy ludzkim życiem i manipula­cji.

[Aktualiza­cja: 2021‑02‑18.]

Rzeszow­ska Służba Zdrowia

W Rzeszowie do szcze­pie­nia prze­ciwko COVID‑19 używano strzykawek jedno­ra­zowych wielo­krotnie, co ­stwarza ryzyko roz­niesie­nia (celowego) wielu chorób takich jak WZW typu B, WZW typu C, WZW typu E, HIV, SARS­‑CoV‑2 oraz innych infek­cji głównie wiru­sowych i prio­nowych.

Informa­cje na ten temat podała Wirtualna Pol­ska w dniu 10 kwietnia 2021. Nie jest zna­na liczba poszkodowa­nych pacjentów, którzy mogli być celowo zarażeni chorobami wiru­sowymi. Nie ma słów by nazwać celowe roz­nosze­nie choroby, bowiem każdy student medycyny (w tym przy­szła pielęgniarka i lekarz) uczeni są, czym skutkuje używa­nie wielo­krotne strzykawek oraz igieł. Na każdej strzykawce jedno­ra­zowej i igle do iniek­cji znajduje się oznacze­nie, że nie należy jej używać wielo­krotnie.

Naszym zda­niem zarówno osoba która wydała roz­kaz używa­nia strzykawek wielo­krotnie, jak też lekarze i pielęgniarki, które roz­kaz wykonały powinna spotkać kara więzie­nia prze­widzia­na w prze­pisach kodeksu karnego. Każdy lekarz i pielęgniarka godni zaufa­nia powinni zignorować roz­kaz i podać tyle szcze­pionek na ile pozwala ilość igieł, strzykawek oraz rękawic ochronnych i środków dezynfekcyjnych do miejsca wkłucia.

Jeżeli chcesz się szcze­pić prze­ciwko COVID‑19, polecamy poczekać, aż będą dostępne szcze­pionki w aptekach, kupić szcze­pionkę, kupić 2 strzykawki i 2 igły odpowiedniej gru­bości i dłu­go­ści (do iniek­cji domięś­niowych) i pójść z całym nie­roz­pakowa­nym zestawem do prywatnej przy­chodni. Opcjonalnie, gdy pojawią się szcze­pionki «do wypicia» – skorzystać z tej formy szcze­pionki. Trzeba mieć własny zestaw szcze­pionek, ponieważ już sama szcze­pionka może być ska­żona po pobra­niu jej nie­sterylną strzykawką lub igłą, a fiolki zawierają wiele dawek.

Kodeks Karny

Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszcze­rbek na zdrowiu w postaci:

  1. pozbawie­nia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdol­no­ści płodze­nia,
  2. innego ciężkiego kale­ctwa, ciężkiej choroby nie­uleczalnej lub długo­trwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej nie­zdol­no­ści do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpece­nia lub zniekształce­nia ciała, podlega karze pozbawie­nia wol­ności na czas nie krótszy od lat 3.

§ 2. Jeżeli sprawca działa nie­umyślnie, podlega karze pozbawie­nia wol­ności do lat 3.

§ 3. Jeżeli następ­stwem czynu okreś­lonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawie­nia wol­ności od lat 5, karze 25 lat pozbawie­nia wol­ności albo karze dożywotniego pozbawie­nia wol­ności.

Winnym z Rze­szowa życzymy naj­wyższego wymiaru kary, bowiem wykorzystali do szkodze­nia zaufa­nie pacjentów nakłania­nych reklamami rzą­dowymi do szcze­pień preparatami eksperymentalnymi (zatwier­dzonymi warunkowo) prze­ciwko COVID‑19. Tak kończy się bez­kar­ność dla lekarzy (auto­r­stwa Lewicy).

[Aktualiza­cja: 2021‑04‑10.]

Zagroże­nie dla osób trans­pł­ciowych

Jak wiemy poli­cja i prokuratura organizowała nagonki na osoby LGBT, w tym na Margot. Był też przy­padek Weroniki, która trafiła do więzie­nia i odmówiono jej przyj­mowa­nia tam hormonów feminizujących. Ten sam scenariusz może nas spotkać w szpitalu (groźby wezwa­nia poli­cji), jak też mamy obowiązek wykonywać wszystkie polece­nia personelu – w tym ewentualne polece­nie odstawie­nia hormonów, gdy jakiś kononował (a nie prawdziwy lekarz) sobie tego zażyczy.

W związku z powyższym, udając się na opera­cje orchidektomii, panhisterektomii, usunięcia gineko­mastii, FFS czy GCS – dokładnie zapoznajcie się z tym co od Was wymagają i proście o prze­sła­nie wszystkich potrzebnych druków do wypełnie­nia. Jeżeli daną przy­chodnię opanowała psychoza koronawiru­sowa, poszukajcie innej (w tym, w innym kraju).

W związku z podawa­niem ludziom przez lekarzy i pielęgniarki nie­prze­pi­sowej ilości dawek szcze­pionki z jednej fiolki (nie­legalne zalece­nia Minister­stwa Zdrowia) oraz poda­niem 42 osobom w USA innego leku niż miały przy­jąć, polecamy idąc przyj­mować zastrzyk z estradio­lem lub testosteronem, weź swoją strzykawkę, swoją igłę oraz swoje ampułki z lekiem i obserwuj cały proces poda­nia leku, aby nie doszło do podobnej pomyłki, że zosta­nie poda­ny lek, który był przezna­czony dla innego pacjenta, np. w drodze «pomyłki» fiolek z lekiem. W szpitalu bazuj na swoich lekach, jeżeli tylko je masz przy sobie. Nie korzystaj z oferty, że pielęgniarka je przy­niesie (lek nie jest podawa­ny z blistra na oczach pacjenta), gdy posiadasz własne.

Po ostatnim incydencie w Rzeszowie – koniecznie używaj własnych strzykawek i igieł również do wykonywa­nia innych iniek­cji.

Zamknij Przewiń w górę Przewiń w dół