Menu

Homofobiczna furgonetka oraz protest w związku z Margot

W skrócie: w sprawie nie pozostają bez winy zarówno #Margot, zaangażowa­ni w protest aktywiści oraz funkcjonariusze Poli­cji. Bez winy pozostają przy­pad­kowi prze­chodnie wyłapa­ni przez Poli­cję. Poli­cji powinno być jednak #wstyd, w związku z tym czego dokonali. ponieważ Poli­cja powinna być organem bez­stronnym dbającym o bez­pieczeń­stwo oraz zajmująca się ściga­niem wykroczeń i prze­stępstw. Nie powinna brać udziału w czyn­nościach, do których nie jest upraw­niona, a w szcze­gól­ności do prze­kracza­nia swoich kompeten­cji (np. donosze­nie do sanepidów, gdy żadna ustawa jej do tego nie uprawnia), prze­kracza­nia obrony koniecznej i nie­zbędnych środków przy­musu bez­pośredniego (np. użycie siły, kajdan­ek, gdy nie jest to bez­względnie konieczne). Poli­cjanci nie powinni nigdy posuwać się do stosowa­nia #tortur wobec osób trans­pł­ciowych (czego zabra­nia art. 3 Europej­skiej Konwen­cji Praw Człowieka – EKPCz – oraz art. 40 Konstytu­cji RP).

Konstytu­cja RP

Art. 40. Zasada zakazu tortur

Nikt nie może być podda­ny torturom ani okrutnemu, nie­ludzkiemu lub poniżającemu traktowa­niu i kara­niu. Zakazuje się stosowa­nia kar cielesnych.

EKPCz

Zakaz tortur

Nikt nie może być podda­ny torturom ani nie­ludzkiemu lub poniżającemu traktowa­niu albo kara­niu.

Historia opowiedzia­na od początku

Poniżej przed­stawiam, na podstawie informa­cji z mediów ogólno­dostępnych, historię homo­fobicznej furgonetki (#homo­fobus) oraz powiązaną historię inter­wen­cji Margot ws. furgonetki, jej prze­bieg oraz działa­nia aktywistów z ostatnich dni. Przed­stawiam też prawdę (przy­wołując źródła) dotyczące kontrowersyjnych napisów na furgonetce.

Obywatel­skie zatrzyma­nie furgonetki

Od początku kampanii wyborczej Andrzeja Dudy – kandydata na Prezydenta 2020 po Warszawie jeździła furgonetka funda­cji «Pro – Prawo do Życia», zawierająca następujące treści:

funda­cja «Pro – Prawo do Życia»

Czego lobby LGBT chce uczyć dzieci?

Stop pedofilii, 4 latki: masturba­cji, 6­‑latki: wyraża­nia zgody na seks, 9­‑latki: pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu.

Treści te oraz inne hasła homo­fobiczne były wygłasza­ne też przez szcze­kacz­kę tak, że były słyszalne w warszaw­skim zgiełku z odleg­łości przy­najmniej kilo­metra.

Nazwa­nie LGBT lobby czy ideo­logią jest poniżające, ponieważ LGBT to ludzie, ale abstrahując już od tego, zapisy dotyczące masturba­cji w wieku 4 lat pochodzą z publika­cji «Standardy eduka­cji seksualnej w Europie, Podsta­wowe zalece­nia dla decy­dentów oraz specjalistów zajmujących się eduka­cją i zdrowiem» napisa­nych przez «Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA». Na stronie 40 (i kolejnych) tych wymagań można prze­czytać zalece­nia ocierające się tematyką wręcz o wspomnianą pedofilię:

Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA

0–4

Seksual­ność

  • Radość i przy­jem­ność z dotyka­nia własnego ciała, masturba­cja w okresie wczesnego dzieciń­stwa,
  • Odkrywa­nie własnego ciała i własnych narządów płciowych
  • Fakt, że fizyczna blis­kość sta­nowi normalną część życia
  • Czułość i fizyczna blis­kość jako wyraz miłości i sympatii

6–9

Seksual­ność

  • Miłość, stan zakocha­nia
  • Czułość
  • Seks w mediach (łącznie z Inter­netem)
  • Zadowole­nie i przy­jem­ność z dotyka­nia własnego ciała (masturba­cja/auto­stymula­cja)
  • Stosowny język seksualny

9–12

Seksual­ność, postawy, pomóż dziecku roz­wijać <choroba>

  • Akcepta­cja, szacunek i rozumie­nie różnorod­ności dotyczącej seksual­ności i orienta­cji seksualnych (współ­życie/seks powinien odbywać się za zgodą obu osób, być dobrowolny, równy, stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek dla samego siebie)
  • Rozumie­nie seksual­ności jako procesu ucze­nia się
  • Akcepta­cja różnych sposobów wyraża­nia seksual­ności (pocałunki, dotyka­nie, pieszczoty itp.)

Prawie wszystko się zgadza. Ale prawie, czyni wielką różnicę, bowiem nie zgadza się 4­‑lite­rowy skrót: LGBT vs. BZgA. W naszej opinii bardzo szkodliwe są takie «zalece­nia», które potępiła też Unia Europej­ska. Masturba­cja jest czyn­nością fizjo­logiczną zarówno u człowieka jak i zwierząt i ta czyn­ność naturalnie podejmowa­na jest w wieku dojrzewa­nia. Nie wymaga to nauki, ani «prze­kazywa­nia informa­cji».

Napisy na furgonetce więc wprowadzały opinię publiczną w błąd, jak też naruszały dobra osobiste osób związa­nych z LGBT. W związku z tym, grupa obywateli dnia 25 kwietnia 2020, w okolicy Alei KEN, koło metra «Stokłosy», dokonała obywatel­skiego zatrzyma­nia furgonetki poprzez zablokowa­nie jej prze­jazdu w okolicy skrzyżowa­nia i wezwa­nie Poli­cji. Było to działa­nie w granicach prawa.

Zdarze­nie to, jak i wszystkie treści umiesz­czone na furgonetce można obejrzeć na tym filmie na YouTube'ie. Podczas tej inter­wen­cji doszło do wymia­ny słownej, nie doszło jednak do stosowa­nia prze­mocy. Poli­cja pozostawała otwarta na zgłosze­nia osób, których god­ność została naru­szona przez treści zawarte na samochodzie.

Od 2018 roku obowiązuje dokument wypracowa­ny przez WHO i UNESCO: «Inter­national technical guidan­ce on sexuality education». Dokument «Standardy eduka­cji seksualnej w Europie» nie ma statusu dokumentu obowiązującego, choć wstyd, że kiedykolwiek się on ukazał ze strony WHO. Rodzice mogą więc czuć się bez­piecznie, nikt nie będzie im «seksualizował» dzieci. Kartę LGBT+ Prezydent Warszawy, Pan Rafał Trzaskow­ski podpisał w roku 2019, a więc wtedy, gdy nie obowiązywały szkodliwe «standardy».

Homo­fobiczna kampa­nia Andrzeja Dudy

Kolejne klu­czowe zdarze­nie, miało miejsce podczas kampanii wyborczej Andrzeja Dudy przed majowymi nie­‑wyborami, które się odbyły, ale nie dało się oddać ważnego głosu. Wszy­scy kandydaci otrzymali jedna­kowe poparcie, w ilości zero głosów, czego nie prze­widywała ani Konstytu­cja RP, ani Kodeks Wyborczy (nie dało się wybrać kandydatów do drugiej tury). Zmia­na ta została wprowa­dzona szkodliwą ustawą z ramie­nia PiS tzw. «ustawą kopertową», która zaczęła obowiązywać 8 maja 2020, na 2 dni przed wyborami.

Homo­fobiczne i anty­semickie wypowiedzi Andrzeja Dudy:

Andrzej Duda

«To, że próbowano w szkołach dzieciom przez cały okres komu­nizmu wciskać komunistyczną ideologię, to był bolsze­wizm. To było ideologizowa­nie dzieci. Dzisiaj też się próbuje wciskać ideologię nam i naszym dzieciom, aczkolwiek inną. To jest taki neobolsze­wizm»

«Próbuje się nam proszę pań­stwa wmówić, że to ludzie. A to jest po prostu ideo­logia. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpli­wości, czy to jest ideo­logia, czy nie, to niech sobie zajrzy w karty historii i zobaczy, jak wyglądało na świecie budowa­nie ruchu LGBT, niech zobaczy jak wyglądało budowa­nie tej ideo­logii, jakie poglądy głosili ci, którzy ją budowali»

Takie słowa wypowiedzia­ne przez przed­stawicieli pań­stwa Pol­skiego (prezydenta, komitety wyborcze, partie poli­tyczne, rząd itp.) mogą prowadzić do narasta­nia agresji i buntu (fizycznego sprze­ciwu) w społeczeństwie. Orga­ny pań­st­wowe są od szerze­nia toleran­cji (należy przy­pomnieć tutaj orędzie Prezydenta Andrzeja Dudy z 2015 roku), nie zaś nie­nawiści oraz od spełnia­nia swoich obietnic danych naro­dowi w sposób zgodny z Konstytu­cją RP oraz war­tościami Unii Europej­skiej. Brak tego będzie powodował brak zaufa­nia do władz pol­skich.

Zdemolowa­nie furgonetki i napaść na kierowcę

Pod koniec czerwca 2020, jeszcze przed kolejnymi neo­‑wyborami prezydenckimi 2020, Margot – anarchistce LGBT z kolektywu «Stop Bzdurom» puściły nerwy, gdy widziała bez­czyn­ność władz pol­skich, a wręcz promowa­nie #nie­nawiści do LGBT przez posłów PiS oraz kandydata na prezydenta. Postanowiła furgonetkę wygłaszającą homo­fobiczne hasła obedrzeć z homo­fobicznej skóry. Zatrzymała wraz z «Antifą» furgonetkę. Grupa powyłamywała lusterka, usunęła tablice rejestracyjne, zerwała homo­fobiczne banery, pomalowała szyby i umieściła napis «Stop Bzdurom». Oprócz tego doszło do użycia siły wobec kierującego ciężarówką.

Zachowa­nia takiego nie pochwalamy, jednak rozumiemy, że czyn­ności, które były prowa­dzone wcześniej oraz poczucie bez­sil­ności mogły doprowadzić do frustra­cji i narośnięcia agresji. Obywatele powinni wykorzystać wszystkie kra­jowe urzędy do walki z nie­nawiścią (m.in. poli­cja, zgłosze­nie aktu nie­nawiści do sądu, wnio­ski o działa­nia do Rzecznika Praw Obywatel­skich, zgłosić apel lub skargę do podmiotów europej­skich – po zaznacze­niu, że piszesz skargę lub apel – dostaniesz nie­zbędne informa­cje i linki jak daną sprawę roz­wiązać, prze­czytaj tą informa­cję do końca).

Alternatywą było też przy­gotowa­nie własnych samochodów i furgonetek z banerami, które zawierałyby gesty solidar­ności z osobami LGBT, w tym trans, przed­stawiające prawdę dotyczącą gło­szonych bzdur. W Polsce manifesta­cje poko­jowe są dozwo­lone prawnie Konstytu­cją i takie samochody naszym zda­niem powinny pojawić się w kontrze do działań «Ordo Iuris» pod banderą «funda­cji Pro – prawo do życia». Wtedy siły prze­kazu byłyby wyrówna­ne, zaś prze­stęp­stwa wobec zniszcze­nia furgonetek LGBT­‑friendly mogliby zgłaszać działacze «Stop Bzdurom» – gorąco namawiamy «Stop Bzdurom» do tego typu działań zgodnych z prawem pol­skim. Gdyby skorzystano z tej możli­wości zamiast dawać się wplątać w manipula­cję i bójki, sprawa przed sądem mogłaby się odwrócić dia­metralnie o 180°.

Apel do «Stop Bzdurom» – jeżeli przy­gotujecie swoje samochody z banerami – prosimy o zdjęcie i zgodę na publika­cję – możecie liczyć na publika­cję artykułu o Waszych działa­niach, gdy nie będą zawierały chuligań­skich wybryków.

Sprawa zakończyła się na tym etapie postanowie­niem o nadzorze Margot do czasu odbycia się sprawy sądowej.

Co można zrobić z furgonetkami z treściami homo­fobicznymi? Poza zgłosze­niem do Sądu za oczywiste narusze­nie god­ności – można skorzystać z artykułów 41, 51 Kodeksu Wykroczeń oraz art. 156 ustawy Prawo ochrony środowi­ska zgłaszając sprawę na poli­cję po obywatel­skim zatrzyma­niu samochodu poprze­d­zonym wykona­niem filmu dowo­dowego.

Tęczowe flagi i masecz­ki na pomnikach

Grupa aktywistów z kolektywu anarchistycznego «#Stop Bzdurom», w geście solidar­ności ze środowiskiem LGBT, postanowiła roz­wiesić banery i różowe masecz­ki na pomniku Chrystusa oraz syrence warszaw­skiej. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że na tych pomnikach ani nie­dofinansowa­ni lekarze, ani górnicy, ani pielęgniarki nie umieszczają flag. Działa­nie było więc nie­prze­myśla­ne i nie­bez­pieczne, bowiem pewne było, że ktoś to zgłosi, zaś aktywiści nie byli właścicielami omawia­nych pomników.

Flagę, w tym tęczową, można:

  • bez uzasad­nionych problemów prawnych nosić ze sobą,
  • umieścić na własnym domu, balkonie itp.,
  • za zgodą zarządcy budynku, można ją powiesić na wieszaku znajdującym się na budynku, przezna­czonym do umieszcza­nia flag (w tym przy­padku należy ją zdjąć po 1–3 dni – flagi naro­dowe nie wiszą tam dłużej).

Czyn powyższy jednak nie stanowił zbez­czeszcze­nia pomnika, ponieważ flaga tęczowa nie ma negatywnego znacze­nia – jest symbolem solidar­ności osób homo­seksualnych, biseksualnych, trans­pł­ciowych i inter­seksualnych. Nie została też nanie­siona trwale poprzez namalowa­nie na pomniku, a więc nie wyrządziło szkód. Powiesze­nie flagi w miejscu do tego nie­przezna­czonym mogło więc stanowić jedynie wykrocze­nie a nie prze­stęp­stwo i mogło być kara­ne z art. 63a Kodeksu Wykroczeń. Zatrzyma­ni powinni byli być poinformowa­ni o tym za co są zatrzyma­ni, wraz z cytatem z prawa.

Kodeks Wykroczeń

Art. 63a. § 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nie­przezna­czonym ogłosze­nie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ogranicze­nia wol­ności albo grzywny.

§ 2. W razie popełnie­nia wykrocze­nia można orzec prze­padek przed­miotów stanowiących przed­miot wykrocze­nia oraz nawiązkę w wyso­kości do 1500 złotych lub obowiązek przy­wróce­nia do stanu poprzed­niego.

Kolekty­wowi «Stop Bzdurom» polecić możemy za to alternatywne roz­wiąza­nie zgodne z prawem:

  • przy­gotować samochód z banerem przed­stawiającym naj­ważniejsze hasła (o treści zgodnej z prawem!) i tęczową flagę,
  • skonsultowa­nie planowa­nych treści u prawnika z Funda­cji Trans­‑Fuzja (w tym zgod­ności z prawem dro­gowym),
  • zaparkowa­nie samochodu w miejscu do tego przezna­czonym, gdzieś, gdzie jest dobrze widoczny (i naj­lepiej w zasięgu monitoringu parkingu lub monitoringu miej­skiego,
  • polecimy również jazdę takim samochodem,
  • wykupie­nie banerów rekla­mowych oraz reklam w ZTM (o ile koszty nie są zbyt duże), nikt bowiem nie powiedział, że nie można reklamować towaru nie­istniejącego, <;‑)>
  • zarejestrowa­nie jedno­oso­bowej (lub kilku­oso­bowej) demonstra­cji (zgromadze­nia) – umożliwi to skorzysta­nie z ochrony poli­cyjnej oraz ze szcze­kacz­ki (sprzętu nagłaśniającego można używać podczas demonstra­cji, nie­zależnie ile jest uczestników) [aktualiza­cja: 2020‑08‑30].

Akcja wiesza­nia flag na pomnikach skończyła się zatrzyma­niami do 48 godzin (popularny «dołek») oraz inter­wen­cjami Poli­cji mającymi na celu usunięcie flag. Nie­stety Poli­cja wykazała się brakiem szacunku dla tęczowej flagi i ją zdeptała. W tym miejscu osobom solidaryzującymi się z osobami nie­hetero­normatywnymi – polecimy skorzysta­nie z Sądu, bowiem czyny te można znaleźć uwiecz­nione na serwisie YouTube. Depta­nie biblii, koranu, pale­nie koranu, flag itp. symboli mających znacze­nie dla ludzi – jest minimum wykrocze­niem, ale też można dochodzić swoich praw na gruncie prawa cywilnego (m.in. dobra osobiste).

Ordo Iuris nie­zadowo­lone karą tymczasową dla Margot nałożoną przez Sąd Rejo­nowy (kau­cja + ogranicze­nie wol­ności) postanowiło wnieść sprawę do drugiego sądu – Sądu Okrę­gowego. Prawdopodobnie zostało to poczy­nione za to, że Margot uczestniczyła w roz­wiesza­niu tęczowych flag i różowych masecz­ek na pomnikach. Sąd Okrę­gowy nałożył na Margot karę pozbawie­nia wol­ności na 2 miesiące (areszt). Uważamy, że wyrok Sądu Okrę­gowego był nie­sprawiedliwy, bowiem Margot stawiała się w wyzna­czonym czasie i miejscu, w czasie kiedy miała zasą­dzony dozór. Nie wykazywała też oznak, że zamierza się ukrywać. Dozór (i kau­cja) więc był wystarczającym zabez­piecze­niem za czyn dewasta­cji nie­swojego mie­nia (zniszcze­nie furgonetki).

Łapan­ka poli­cyjna w dniach kolejnych

W dniach kolejnych koło siedziby KPH miało nastąpić aresztowa­nie Margot. Margot wyszła i dobrowolnie chciała oddać się w ręce Poli­cji. Aby aresztowa­nie prze­biegło poprawnie, była w towarzystwie innych osób. Poli­cja nie skorzystała z możli­wości aresztowa­nia i odjechała.

Osoby czujące solidar­ność z aktywistami udały się na manifesta­cję obok pomnika Chrystusa (Krakow­skie Przed­mieście w Warszawie), gdzie grupa została zatrzyma­na przez Poli­cję. Wyłapywano też losowe osoby wracające ze sklepu (nie mające nic wspólnego ze sprawą) oraz osoby, które tylko przy­glądały się zdarze­niu. Siły użyto także wobec posłów Lewicy oraz dziennikarzy (nie po raz pierwszy – podczas «Strajku Generalnego» i «Strajku Kobiet» też poli­cja użyła siły wobec dziennikarzy i posłów mimo okaza­nia legityma­cji). Podczas aresztowań nie podawano powodu i utrudniano lub uniemożliwiano kontakt z adwokatem, do którego prawo przy­sługuje od pierwszej minuty postawie­nia zarzutów.

Konstytu­cja RP

Art. 42. Zasada odpowiedzial­ności za czyn karalny

1. Odpowiedzial­ności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabro­nionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnie­nia. Zasada ta nie stoi na prze­szkodzie ukara­niu za czyn, który w czasie jego popełnie­nia stanowił prze­stęp­stwo w myśl prawa między­naro­dowego.

2. Każdy, prze­ciw komu prowa­dzone jest postępowa­nie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowa­nia. Może on w szcze­gól­ności wybrać obrońcę lub na zasadach okreś­lonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.

3. Każdego uważa się za nie­winnego, dopóki jego wina nie zosta­nie stwier­dzona prawomocnym wyrokiem sądu.

Wobec osób zatrzyma­nych zastosowano także nie­proporcjonalnie siłę i środki przy­musu osobistego. Osoby te rzucano na ziemię (KMPT udokumentowała obraże­nia) oraz skuwano ręce z tyłu w kajdanki. Kopnięcie «suki poli­cyjnej» lub szcze­kacz­ki traktowano jako zniszcze­nie mie­nia, podczas, gdy do zniszcze­nia nie doszło.

Na komisariatach Poli­cji (osoby były wożone pomiędzy 5 lub 6 komisariatami na tere­nie Warszawy) doszło do następujących nadużyć:

  • odebra­nie tele­fonów i uniemożliwie­nie tym samym odnależie­nia numeru do adwokata – poli­cjanci twierdzili, że oskar­żony jest obowiąza­ny znać ten numer na pamięć (podczas gdy tak nie jest – zawsze w ostatecz­ności przy­sługuje adwokat z urzędu);
  • wykręce­nie rąk, nadgarstków i prawdopodobne złama­nie obojczyka u przy­najmniej jednej osoby;
  • nie­dopuszcze­nie posłów do wejścia do komisariatu (wejście oto­czone było wtedy kordonem);
  • uniemożliwie­nie przy­jęcia testosteronu osobie trans­pł­ciowej o identyfika­cji męskiej, zgodnie z prze­pisem lekarza, czyli leku stosowa­nego w lecze­niu transeksua­lizmu (po raz kolejny złamano prawo osoby trans­pł­ciowej do lecze­nia zgodnego z wiedzą medyczną <złość>);
  • misgenderowa­nie (czyli używa­nie złej formy gramatycznej) trans­pł­ciowej kobiety podczas «wykonywa­nia czyn­ności», gdy Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem o sygnaturze VI ACa 1460/14 uznał, że takie zachowa­nie jest karygodne, takie działa­nie narusza bowiem art. 40 Konstytu­cji RP, art. 3 Europej­skiej Konwen­cji Praw Człowieka oraz art. 23 i 24 Kodeksu Cywilnego;
  • nakaz roz­biera­nia się do naga (w tym pokaza­nie swoich narządów roz­rodczych) i nakaz zrobie­nia przy­siadu; <płacz>
  • według rela­cji zatrzyma­nych, trans­płciową kobietę (po zmia­nie danych) na prze­szuka­nie zabrało 4 mężczyzn mimo, że inne kobiety były prze­szukiwa­ne przez kobietę, zaglądano jej do majtek, jedna osoba dotykała narządów płciowych, co nosi zna­miona narusze­nia artykułu 232 Kodeksu Postępowa­nia Karnego oraz może nosić zna­miona prze­stępstw dotyczących molestowa­nia seksualnego;
  • odmawiano prawa do tele­fonu do rodziny;
  • nie­udziele­nie dostępu do leków, w tym w przy­padku jednej osoby, leków anty­nowo­two­rowych [aktualiza­cja: 2020‑08‑19];
  • odmawia­nie jedze­nia i picia.

Na miejscu pojawili się pro bono prawnicy w celu umożliwie­nia obrony osobom zatrzyma­nym w sposób delikatnie mówiąc nie­prawid­łowy oraz pojawili się posłowie i posłanki Lewicy oraz Komitetu Obywatel­skiego.

Kolejnego dnia odpowiednie czyn­ności podjął Rzecznik Praw Obywatel­skich <serce> oraz na komendach Poli­cji pojawili się pracownicy Kra­jowego Mecha­nizmu Prze­ciw­działa­nia Torturom (przy RPO). Wstępny raport RPO dotyczący problemów stwier­dzonych ujawnia duże nadużycia. Należy zwrócić uwagę, że #RPO i KMPT inter­weniowały w sobotę i nie­dzielę (dni wolne od pracy w urzędach), gdy sytua­cja tego wymagała. To się nazywa prawdziwy Urząd dbający o prawa obywateli. <:‑)>

Przed­stawicielka Rzecznika Praw Obywatel­skich skontrolowała także warunki prze­prowadza­nia tymcza­sowego aresztu wobec Margot w Płocku. Raport Rzecznika Praw Obywatel­skich nie ujawnia znaczących nie­prawidło­wości w zakresie odpowiedniego traktowa­nia w więzie­niu.

Zastępca RPO zgłosił się także po wyjaśnie­nia do Komendanta Stołecznego Poli­cji w Warszawie po nie­zbędne wyjaśnie­nia dotyczące zdarzeń mających miejsce dnia 7 sierpnia 2020. Wstępnie podawa­nym powodem przez Poli­cję było «narusze­nie zapisów ustawy covi­dowej» oraz narusze­nie art. 254 Kodeksu Karnego.

Kodeks Karny

art. 254. § 1. Kto bierze czynny udział w zbiegowisku wiedząc, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mie­nie, podlega karze pozbawie­nia wol­ności do lat 3.

§ 2. Jeżeli następ­stwem gwałtownego zamachu jest śmierć człowieka lub ciężki uszcze­rbek na zdrowiu, uczestnik zbiegowi­ska okreś­lony w § 1, podlega karze pozbawie­nia wol­ności od 3 miesięcy do lat 5.

W naszej opinii zna­miona artykułu 254 dotyczą nie protestujących (mamy do tego prawo, poza tym też wyłapywano osoby losowe i znęcano się nad nimi), ale dotyczą «prowadze­nia [wątpliwych] czyn­ności» przez Poli­cję dnia 7 sierpnia 2020 w związku z opisa­nym protestem. Czyli mówiąc krótko poli­cjanci mówili o sobie.

Wnio­ski

Część urzędów w Polsce działa z pogwałce­niem praw osób homo­seksualnych, biseksualnych, trans­pł­ciowych i inter­seksualnych. Poli­cja urządziła sobie widowisko z osób trans­pł­ciowych (rozebra­nie do naga, złe zaimki oso­bowe, prze­szuka­nie przez poli­cjanta innej płci niż ta osoba), dokonała aktu użycia nie­uzasad­nionej siły.

Mimo, że w orędziu z 2015 roku Andrzej Duda wskazywał na to abyśmy siebie na wzajem szanowali, sam używał języka homo­fobicznego podczas swojej kampanii wyborczej. Osoby trans­pł­ciowe nie mogą liczyć na obronę ich praw w więk­szości urzędów.

Osoby trans­pł­ciowe do dnia 8 września 2020 mogą liczyć na inter­wen­cję Rzecznika Praw Obywatel­skich, gdzie powinny zacząć pisać wnio­ski. 8 września 2020 kończy się kaden­cja obecnego RPO. Nowy RPO będzie wybiera­ny w Sejmie za zgodą Senatu (odbywa się też głosowa­nie Senatu, gdzie co prawda PiS nie ma więk­szości, ale wystarczy kilka szabel, np. Konfedera­cji), aby tą więk­szość uzyskać. Do czasu wybra­nia nowego RPO, przy braku zmia­ny ustawy o Rzeczniku Praw Obywatel­skich, funk­cję będzie pełnił dotychcza­sowy RPO – Pan Adam Bodnar.

Oskarże­nia o chuligań­stwo

Nie­stety te zarzuty są zasadne. Aktywiści trans­pł­ciowi zamiast wykonywać rzeczy zabro­nione (od lat, a nie na żąda­nie PiS), powinny zacząć działać w zgodzie z prawem. W tekście poda­ne są przy­kła­dowe działa­nia, które kolektywy mogą podjąć zamiast biega­nia z farbą ze sprayem, masecz­kami dla pomników ze znakiem anarchii, demolowa­nia czyjejś włas­ności czy bicia homo­fobów. Takie działa­nia wystawiają nas potem na negatywne komentarze.

Dla przy­pomnie­nia i utrwale­nia:

  • można nosić masecz­ki i ubra­nia prezentujące nasze poglądy w sposób kulturalny (przy­kładem jest Lewica podczas zaprzy­sięże­nia prezydenta),
  • ­stworzyć własne samochody i furgonetki z pożytecznymi treściami zantagonizowa­ne do treści Ordo Iuris,
  • edukować, że za «seksualiza­cją» dzieci stoi BZgA a nie osoby LGBT,
  • flagi wieszać w miejscach dozwo­lonych, naj­lepiej je po prostu nieść z sobą,
  • używać instytu­cji typu Sąd, Rzecznik Praw Obywatel­skich, apele i skargi do organów unijnych w przy­padku łama­nia naszych praw.

Wstyd dla WHO i BZgA

Zdaje się być prawdą, to co mówią ruchy Prze­ciw­ników Przy­mu­sowych Szcze­pień podczas akcji «COVID 1984» (6 czerwca 2020 obecne w Warszawie), że... «WHO to samo zło» i że zbliża się coś złego. <MERS­‑CoV‑2> Wstyd nam, że polecaliśmy ICD‑11 czy ICD‑10. auto­r­stwa WHO, podczas gdy Biuro Regionalne WHO dla Europy i BZgA wydało tak paskudne wytyczne dotyczące eduka­cji seksualnej dzieci. <złość> Jednak martwi nas, że społeczeń­stwo pol­skie tak łatwo dało się zmanipulować, że to wina LGBT. My jesteśmy ludźmi i też potępiamy te treści. Nie jesteśmy lobby ani ideo­logią, tylko ludźmi.

Obecnie nie polecamy ICD‑10 i ICD‑11 odnośnie lecze­nia osób trans­pł­ciowych, za to polecimy wersję siódmą «Standards of Care» auto­r­stwa WPATH – koniecznie w wersji angiel­skiej, ponieważ pol­ska adapta­cja nie jest dobrym tłumacze­niem, ze względu na zbyt ubogi zakres słowni­ctwa w języku pol­skim, aby wszystko oddać poprawnie.

Prawo i sprawiedli­wość w wykona­niu Poli­cji

Dnia 15 sierpnia 2020 roku odbył się marsz zwycię­stwa (nacjonalistów), podczas którego ktoś z tłumu powiesił flagę narodową na pomniku Chrystusa. Tym samym pomniku, na którym kilka dni wcześniej powieszono flagę tęczową i w związku z tym zatrzymywano aktywistów LGBT. Mimo, że podczas marszu flagę powieszono w miejscu do tego nie­przezna­czonym i dokonano wykrocze­nia z art. 63a Kodeksu Wykroczeń, Poli­cja nie podjęła akcji ściga­nia osoby, która to uczyniła, mimo, że była obecna podczas demonstra­cji.

Flaga leżąca na pomniku Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, obecny monitoring miejski (umożliwiający wskazanie sprawcy) oraz obecny radiowóz na miejscu zdarzenia.
Flaga leżąca na pomniku Chrystusa na Krakow­skim Przed­mieściu w Warszawie, obecny monitoring miej­ski (umożliwiający wskaza­nie sprawcy) oraz obecny radio­wóz na miejscu zdarze­nia.

Flaga pol­ska, podobnie jak tęczowa, nie nosi negatywnych prze­kazów – nie doszło w obu przy­padkach do zbez­czeszcze­nia pomnika. Jednak w przy­padku powiesze­nia flagi tęczowej Poli­cja uznała, że dokonano prze­stęp­stwa zbez­czeszcze­nia pomnika, zaś w przy­padku marszu nacjonalistów nie dokonano nawet próby ukara­nia za wykrocze­nie z art. 63a (wiesza­nie ulotek, afiszy, rysunków itp. w miejscu do tego nie­przezna­czonym). Pokazuje to nie­zbicie, że zatrzyma­nia aktywistów solidaryzujących się z osobami LGBT miały charakter wojny poli­tycznej. Jeżeli dojdzie w dniach późniejszych do takich zatrzymań, poinformujemy o tym, na obecną chwilę nie wszczęto nawet śle­dztwa w tym temacie.

Marsz nacjonalistów odbył się mimo braku zgody Prezydenta Miasta Warszawa i mimo podtrzyma­nia tego zakazu przez Sąd Okrę­gowy w Warszawie. Powodem sprze­ciwu Prezydenta Miasta Warszawa była liczeb­ność zgłasza­nej demonstra­cji – do 20 tysięcy osób, w drugiej manifesta­cji do 10 tysięcy osób oraz negatywna opinia Głównego Inspektoratu Sanitarnego w sprawie. Manifesta­cja ws. zdarzeń związa­nych z Margot mogła się odbyć, ponieważ zgłoszono jedną grupę o liczeb­ności około 150 osób. Opinię odmowną w sprawie marszu nacjonalistów wydał GIS, nie była więc to decy­zja poli­tyczna, ponieważ podczas tego marszu było zbyt duże ryzyko zakaże­nia SARS­‑CoV‑2 od bezobja­wowych nosicieli.

Jeżeli w Warszawie narośnie ilość zakażeń po marszu nacjonalistów i powiaty warszaw­skie zostaną uzna­ne za należące do strefy żółtej lub czer­wonej, gdzie obowiązują nawet zakazy działal­ności – przed­siębiorcy i obywatele powinni wiedzieć, kto jest winny: nacjonaliści, którzy uczestniczyli w marszu, na który GIS nie wydał zezwole­nia.

Na marszu zwycię­stwa 2020 naruszono prawo

Wspomnieć należy, że podczas tej nie­legalnej manifesta­cji (na którą GIS, prezydent miasta oraz Sąd nie wydały zezwole­nia) były wygłasza­ne z użyciem szcze­kacz­ki treści obrażające innych obywateli, nazywając ich «dewiantami seksualnymi». Wskazano w komunikacie, że chodzi o aktywistów LGBT, którzy wcześniej na tym pomniku położyli tęczową flagę. Czyn ten wypełnia zna­miona artykułu 212 Kodeksu Karnego. Materiały dowo­dowe można znaleźć na YouTube'ie po wyszuka­niu «marsz zwycię­stwa 2020». Naruszono przy tym również prawo ochrony środowi­ska.

Prawo ochrony środowi­ska

1. Zabra­nia się używa­nia instala­cji lub urządzeń nagłaśniających na publicznie dostępnych terenach miast, terenach zabudowa­nych oraz na terenach przezna­czonych na cele rekreacyjno­‑wypoczyn­kowe.

2. Prze­pisu ust. 1 nie stosuje się do okazjonalnych uroczys­tości oraz uroczys­tości i imprez związa­nych z kultem religijnym, imprez spor­to­wych, hand­lowych, roz­ryw­kowych i innych legalnych zgromadzeń, a także podawa­nia do publicznej wiado­mości informa­cji i komunikatów służących bez­pieczeń­stwu publicznemu.

Aktywistów i osoby LGBT ura­żone tymi treściami wygło­szonymi przez szcze­kacz­kę namawiamy gorąco do zgłosze­nia podejrze­nia popełnie­nia prze­stęp­stwa z artykułu 212 Kodeksu Karnego, narusze­nia artykułu 156 Prawa ochrony środowi­ska oraz narusze­nie artykułu 51 §1 Kodeksu Wykroczeń. Polecamy zgłosić te zarzuty łącznie w jednym pozwie do Sądu Karnego. Film dowo­dowy można ściągnąć lokalnie z użyciem narzędzia youtube­‑dl* i załączyć go na płycie jako dowód w sprawie. Sprawca używający szcze­kacz­ki widoczny jest na filmie, toteż wiadomo prze­ciwko komu należy wytoczyć powó­dztwo. Przed wniesie­niem oskarże­nia na poli­cję, prokuraturę lub do sądu, porozmawiaj z prawnikiem. KPH i podobne organiza­cje udzielają dar­mowych porad prawnych w sprawach związa­nych z prawami osób LGBT. Gdyby film znikł z sieci, służymy kopią. <:‑)>

*) Polece­nie do ściągnięcia filmu w roz­dziel­czości 1280×720:

cmd c: cd c:\moj-katalog-z-filmami\ c:\youtube-dl\youtube-dl.exe -f 22 https://www.youtube.com/watch?v=thEVtCShqiY

Uwolnie­nie Margot

Dnia 28 sierpnia 2020 Margot została uwol­niona z tymcza­sowego aresztu, ponieważ uznano, że areszt jest w jej przy­padku nie­współ­miernym środkiem zapobiegawczym do posta­wionych zarzutów. Ordo Iuris, drugi raz występując do sądu o tymcza­sowy areszt, zmieniło klasyfika­cję czynu na «roz­bój». Po wyjściu z więzie­nia Margot zachowała się nie­cenzuralnie, jednak przy nie­poszanowa­niu jej praw konstytucyjnych, nie dziwimy się reak­cji. Słów tych jednak nie będziemy cytować.

Obecnie środkiem zapobiegawczym jest poręcze­nie mająt­kowe oraz dozór poli­cyjny 3 razy w tygodniu. Margot czeka jeszcze główna roz­prawa sądowa za czyn karalny, którego się dopuściła.

W ramach aktualiza­cji doda­ny został przy­kład jak legalnie skorzystać ze szcze­kacz­ki podczas demonstra­cji swoich poglądów.

Raport KMPT z 9 września 2020

Dnia 9 września 2020 roku Kra­jowego Mecha­nizm Prewen­cji Tortur (przy RPO) przy­gotował koń­cowy raport dotyczący działal­ności Poli­cji 7 sierpnia 2020 i dniach kolejnych.

Raport zarzuca:

  • poniżające traktowa­nie osób zatrzyma­nych po aresztowa­niu Margot,
  • w nie­których przy­padkach doszło do nie­ludzkiego traktowa­nia,
  • homo­fobiczne i trans­fobiczne wypowiedzi nie­których funkcjonariuszy,
  • nie­poucze­nie na czas o prawie do obrońcy (np. poucza­nie o tym dopiero po podpisa­niu protokołu),
  • zbyt długi czas między zatrzyma­niem, a roz­poczęciem czyn­ności na komisariatach, który wynosił nawet ponad 5 godzin,
  • prze­słucha­nie w nocy mimo wyczerpa­nia fizycznego (nie­humanitarne traktowa­nie),
  • pomiar ciśnie­nia tętniczego ze skutymi rękami z tyłu (sposób nie­zgodny z aktualną wiedzą medyczną) – całe bada­nie lekar­skie odbywało się ze skutymi z tyłu rękami,
  • wbrew obowiązującym prze­pisom kontrole odbyły się przez zdjęcie całego ubra­nia, nie zaś tak jak mówi obowiązujące prawo – w sposób dwueta­powy,
  • trans­płciową kobietę prze­szukiwał poli­cjant, mimo, że inne kobiety prze­szukiwa­ne były przez poli­cjantkę,
  • zatrzyma­ni w Piasecznie nie otrzymali posiłku mimo upływu 12 godzin,
  • brak wody pitnej na kilku posterunkach,
  • brak poinformowa­nia o możli­wości powiadomie­nia bli­skiej osoby o zatrzyma­niu (tele­fon),
  • odmowę zajrze­nia do książki tele­fonicznej własnego tele­fonu, celem poda­nia go funkcjonariuszom do poinformowa­nia rodziny o zatrzyma­niu,
  • odmowę odpowiedzi na pyta­nie kierowa­ne do poli­cjanta, czy rodzina została poinformowa­na (więk­szość osób),
  • nie wszystkim zapewniono dostęp do lekarza, zaś osoby, którym zezwolono na dostęp do lekarza, czekały na ten dostęp godzinami,
  • pozbawie­nie możli­wości przyj­mowa­nia leków, które mają stale używać,
  • brak możli­wości ustale­nia przez obrońców, gdzie prze­bywa ich klient (w przy­padku aż 16 osób).

W raporcie można też prze­czytać o 25 zalece­niach wyda­nych MSWiA, Minist­rowi Zdrowia, Komendan­towi Stołecznemu Poli­cji.

Zamknij Przewiń w górę Przewiń w dół