Menu

Operacje oraz lista chirurgów

Ope­racja­mi czę­sto prze­pro­wadza­nymi pod­czas lecze­nia trans­seksu­ali­zmu są: orchi­dekto­mia, ope­racja kore­kty płci geni­talnej (GCS, #SRS), wszcze­pie­nie implan­tów #pier­si oraz ope­racja femi­niza­cji twa­rzy. Pod­czas tran­zycji mogą być też potrzeb­ne inne ope­racje pla­stycz­ne.

Znie­czu­lenie – wybie­raj świa­domie

Pod­czas wie­lu ope­racji można zasto­sować kil­ka rodza­jów znie­czu­leń. Naj­popu­lar­niej­szym jest #znie­czu­lenie ogó­lne, któ­re wyłą­cza u oso­by ope­rowa­nej jedno­cze­śnie świa­domość jak też czu­cie bólu. Innym znie­czu­leniem jest znie­czu­lenie cen­tra­lne (pod­paję­czy­nówko­we oraz zewnątrz­opo­nowe). Znie­czu­lenia nasię­kowe­go (popu­lar­nego w sto­mato­logii) zazwy­czaj się nie sto­suje pod­czas tego typu ope­racji jako jedy­nego.

Znie­czu­lenie pod­paję­czy­nówko­we

Aby wyko­nać znie­czu­lenie, #chi­rurg dezyn­feku­je obszar w oko­licy krę­gów lędźwio­wych L3–L5 i znie­czu­la nasię­kowo miej­sco­wo oko­licę wkłu­cia. Nastę­pnie za pomo­cą spe­cja­lnej dłu­giej (i dość gru­bej) igły wpro­wadza śro­dek znie­czu­lają­cy o składzie podob­nym do znie­czu­lenia sto­mato­logicz­nego (lido­kaina lub bupi­waka­ina), do prze­strze­ni pod­paję­czy­nówko­wej (mię­dzy opo­nę mięk­ką i twa­rdą). Lek zawa­rty w znie­czu­leniu nasią­ka oko­licz­ne nerwy i odci­na cza­sowo możli­wość odczu­wania bodź­ców. Ważne jest dokła­dne prze­strze­ganie pole­ceń leka­rza, by znie­czu­lenie nie dotar­ło za wyso­ko. Nakłu­cie nastę­puje poni­żej miej­sca, gdzie prze­bie­ga rdzeń krę­gowy, więc ryzy­ko uszkodze­nia ważnych nerwów jest zni­kome. Wkłu­cie reali­zowa­ne jest pomię­dzy krę­gami L3 i L4 lub L4 i L5, pod­czas, gdy rdzeń krę­gowy czło­wie­ka koń­czy się w oko­licy krę­gów L1 lub L2.

Wadą (dla pacjen­tki, ale nie leka­rza) znie­czu­lenia pod­paję­czy­nówko­wego jest fakt, że pacjen­tka pozo­sta­je świa­doma przez cały okres prze­pro­wadza­nia ope­racji. Po poda­niu tego znie­czu­lenia usta­je ból i czu­cie mini­mum od pasa w dół (czę­sto wyżej). Ta część cia­ła pozo­sta­je też unie­rucho­mio­na znie­czu­leniem do cza­su jego minię­cia.

Zale­tą tego znie­czu­lenia jest:

  • blo­kowa­nie sygna­łów z ukła­du nerwo­wego znie­czu­lonej czę­ści, przez co orga­nizm nie reagu­je tak silnie wzro­stem tęt­na jak przy znie­czu­leniu ogó­lnym, gdzie prze­wodnic­two nerwo­we do mózgu jest zacho­wane;
  • kon­takt (w tym sło­wny) leka­rza z oso­bą ope­rowa­ną;
  • mniej­sze ryzy­ko zachły­sto­wego zapa­lenia płuc niż w znie­czu­leniu ogó­lnym, ponie­waż odru­chy obron­ne nie są znie­sio­ne.

Powi­kła­nia / dzia­łania nie­pożą­dane:

  • spa­dek ciśnie­nia tęt­nicze­go krwi, wymio­ty, nudno­ści, zmniej­sze­nie poje­mno­ści wyrzu­towej ser­ca, zmniej­sze­nie opo­ru naczy­nio­wego;
  • utru­dnie­nia oddy­cha­nia oraz duszno­ści – rzad­ko, gdy śro­dek prze­niknie za wyso­ko w wyni­ku błę­du pod­czas wyko­nania lub nie­prze­strze­gania pole­ceń per­sone­lu;
  • całko­wite znie­czu­lenie pod­paję­czy­nówko­we – bardzo rzad­ko, zazwy­czaj w wyni­ku nie­prze­strze­gania pole­ceń ane­ste­zjo­loga;
  • bóle gło­wy (1–9%), bóle ple­ców, zatrzy­manie moczu – w dużej mie­rze zale­żą od per­sone­lu wyko­nują­cego znie­czu­lenie oraz uży­tego sprzę­tu;
  • póź­ne powi­kła­nia neuro­logicz­ne (<0.01%): krwiak w kana­le krę­gowym, zapa­lenie opon mózgo­wo­‑rdze­nio­wych, ropień, zapa­lenie rdze­nia, zespół koń­skie­go ogo­na, nie­trzy­manie stol­ca i moczu.

Prze­ciw­wska­zania:

  • brak zgo­dy pacjen­ta (masz pra­wo się nie zgodzić);
  • znacz­na oty­łość unie­możli­wia­jąca pewne zlo­kali­zowa­nie krę­gów;
  • nie­któ­re cho­roby krę­gosłu­pa;
  • zabu­rze­nia krze­pnię­cia krwi w wyni­ku bez­pośre­dniej cho­roby (np. hemo­filia, cho­roba von Wil­lebran­da) lub przyj­mowa­nia nie­któ­rych leków leków (w tym prze­ciw­krze­pli­wych) na przy­kład w prze­bie­gu lecze­nia migo­tania przed­sion­ków;
  • nie­któ­re cho­roby neuro­logicz­ne;
  • wstrząs, posocz­nica;
  • nie­któ­re cho­roby ukła­du krą­żenia.

Znie­czu­lenie ogó­lne

Zwa­ne też histo­rycz­nie #nar­kozą. Pole­ga na poda­niu ane­ste­tyków naj­czę­ściej dro­gą wzie­wną i/lub dokre­wną. Poda­nie powo­duje zanik świa­domo­ści, czu­cia, zwio­tcze­nie mię­śni oraz zanik odru­chów obron­nych. Bardzo ważne jest więc pozo­sta­nie w dniu ope­racji całko­wicie na czczo i nie­przyj­mowa­nie nawet pły­nów. Dozwo­lone jest tyl­ko do 2 godzin przed znie­czu­leniem – przy­jąć leki i popić je mała ilo­ścią czy­stej wody.

Naj­czę­ściej sto­sowa­nym spo­sobem znie­czu­lenia ogó­lne­go jest znie­czu­lenie meto­dą wzie­wną i doży­lną jedno­cze­śnie, co pozwa­la zmniej­szyć dawki poda­wanych ane­ste­tyków.

W pier­wszej fazie nakła­dana jest maska bez rur­ki intu­bacyj­nej i przez 2–3 minut poda­wany jest czy­sty tlen, celem wytwo­rze­nia reze­rwy tle­nu potrzeb­nej na zaintu­bowa­nie pacjen­ta. Nastę­pnie poda­wany jest wzie­wnie sewo­flu­ran lub doży­lnie pro­pofol (lub inne zamien­ne ane­ste­tyki). Poda­je się też lek prze­ciw­bólo­wy z gru­py opio­idów (naj­czę­ściej fen­tanyl). Nastę­pnie jeże­li ręcz­na wen­tyla­cja pacjen­ta przez maskę jest sku­tecz­na, poda­wany jest lek zwio­tcza­jący, któ­ry umo­żli­wia zaintu­bowa­nie. Po zaintu­bowa­niu (maska z rur­ką), podłą­cza się pacjen­ta do respi­rato­ra, któ­ry utrzy­muje funk­cje odde­cho­we. Kon­tro­lowa­ne jest też ciśnie­nie krwi, wysy­cenie krwi tle­nem i puls. Leki pod­trzy­mują­ce stan nar­kozy są poda­wane w spo­sób cią­gły. Intu­bacja prze­bie­ga więc już w sta­nie bra­ku świa­domo­ści pacjen­ta.

W razie wystą­pie­nia łza­wie­nia, tachy­kardii, poce­nia się, roz­sze­rze­nia źre­nic i innych wskaź­ników zbyt pły­tkie­go znie­czu­lenia ogó­lne­go, ane­ste­zjo­log zare­agu­je poda­niem mocniej­szej dawki znie­czu­lenia.

Po prze­pro­wadze­niu ope­racji sto­pnio­wo odci­na się ana­ste­tyki aż do całko­wite­go zaprze­sta­nia ich poda­wania i nastę­pnie prze­pro­wadza się oddech kon­tro­lowa­ny z uży­ciem 100% tle­nu. Czę­sto poda­je się też odtru­tki na ana­ste­tyki, by te wcze­śniej prze­sta­ły dzia­łać. Gdy wró­ci samo­istny oddech, odsy­sa się śli­nę oraz usu­wa rur­kę intu­bacyj­ną. Spra­wdza się nastę­pnie czy nie doszło do powi­kłań zagra­żają­cych życiu i odsta­wia pacjen­ta do sali wybudzeń.

Zale­ty znie­czu­lenia ogó­lne­go:

  • pacjent zazwy­czaj nic nie czu­je i nie pamię­ta nic z ope­racji (patrz dzia­łania nie­pożą­dane / powi­kła­nia),
  • pacjent nie stre­suje się świa­domie.

Wady:

  • całko­wity brak kon­taktu z oso­bą ope­rowa­ną;
  • kobie­ty po ope­racji w obrę­bie krta­ni celem femi­niza­cji gło­su potrze­bują zasto­sowa­nia maski z rur­ką wła­ści­wą dla dzie­ci – ważne jest prze­kaza­nie tej infor­macji ane­ste­zjo­logo­wi odpo­wie­dnio wcze­śniej, aby taka maska była dostę­pna w dniu ope­racji.

Powi­kła­nia i dzia­łania nie­pożą­dane:

  • świa­doma nar­koza (1%) – pacjent czu­je co się dzie­je, może też sły­szeć i nie jest w sta­nie dać znać, że coś jest nie tak (znie­sio­ne odru­chy);
  • uczu­cie zimna i dre­szcze po wybudze­niu;
  • chry­pa i nie­przy­jemne uczu­cie w gar­dle kil­ka godzin po wybudze­niu;
  • zwię­kszo­ne ryzy­ko zachły­sto­wego zapa­lenia płuc, w razie cof­nię­cia się tre­ści pokar­mowej (znie­sio­ne odru­chy obron­ne);
  • hipo­ksja;
  • spa­dek ciśnie­nia tęt­nicze­go krwi;
  • tachy­kardia lub asy­sto­lia (zatrzy­manie pra­cy ser­ca);
  • pora­żenia nerwów;
  • uszkodze­nia zębów i pro­tez trwa­łych w jamie ustnej (mos­tki) pod­czas intu­bacji;
  • wstrząs ana­fila­ktycz­ny (<0.02%);
  • hiper­ter­mia zło­śli­wa (<0.01%) – spo­wodo­wana jest wadą gene­tycz­ną;
  • śmierć (0.001%).

Prze­ciw­wska­zania:

  • każda nie­wyró­wna­na cho­roba doty­czą­ca klu­czo­wych dla życia narzą­dów (wątro­ba, ner­ki, ser­ce, płu­ca);
  • nad­czyn­ność tar­czy­cy lub tyre­oto­ksy­koza (mogą pro­wadzić do śmier­ci już w pier­wszym eta­pie znie­czu­lania);
  • opryszcz­ka war­gowa;
  • świe­ża infek­cja dróg odde­cho­wych;
  • uczu­lenie na sto­sowa­ne ana­ste­tyki;
  • inne, któ­re ana­ste­zjo­log uzna za istot­ne pod­czas kon­sul­tacji;
  • spo­życie posi­łku póź­niej niż 8 godzin przed znie­czu­leniem lub spo­życie wody póź­niej niż 2 godzi­ny przed ope­racją.

Orchi­dekto­mia

Ope­racja ta pole­ga na obu­stron­nym usu­nię­ciu jąder. Celem orchi­dekto­mii jest usu­nię­cie źró­dła testo­ste­ronu, co powo­duje, że prze­sta­ją być potrzeb­ne leki blo­kują­ce jego wydzie­lanie. Zabieg ten w przy­pad­kach nie­powi­kła­nych trwa oko­ło 1 godzi­ny, nie licząc cza­su potrzeb­nego na znie­czu­lenie pacjen­tki. Prze­bie­ga ona zazwy­czaj według sche­matu:

  1. Chi­rurg znie­czu­la pacjen­tkę poprzez poda­nie tzw. znie­czu­lenia miej­sco­wego. W rze­czy­wisto­ści jest to znie­czu­lenie pod­paję­czy­nówko­we. Możli­we jest wyko­nanie zabie­gu w nar­kozie (znie­czu­lenie ogó­lne), jednak u pacjen­tek bez ano­malii w zakre­sie budo­wy krę­gosłu­pa, jest to wybór zazwy­czaj znacz­nie bez­piecz­niej­szy.
  2. Chi­rurg ukła­da pacjen­tkę na sto­le ope­racyj­nym. W tym cza­sie zaczy­na też dzia­łać znie­czu­lenie. Nastę­pnie po dezyn­fek­cji obsza­ru ope­rowa­nego, doko­nuje cię­cia w obrę­bie moszny lub bli­sko pachwi­ny (patrz opi­sy doty­czą­ce prze­pro­wadze­nia ope­racji przez kon­kret­nych chi­rur­gów niżej).
  3. Chi­rurg wyła­nia naczy­nia krwio­nośne oraz nasie­nio­wód. Nastę­pnie chi­rurg podwią­zuje powró­zek nasien­ny oraz doko­nuje odcię­cia jądra wraz z czę­ścią powróz­ka nasien­nego. Po doko­naniu tej czyn­ności zakła­dany jest szew w miej­scu nacię­cia powłok cia­ła. W przy­pad­ku cię­cia w innym miej­scu niż na mosznie, może być wyma­gane zało­żenie dre­nu.
  4. Pacjen­tka jest obse­rwo­wana od nie­peł­nej doby do 2 dób (zale­żnie od tech­niki), po czym jest wypi­sywa­na do domu.

#Orchi­dekto­mia dopu­szcza­lna jest w przy­pad­ku zdia­gno­zowa­nia trans­seksu­ali­zmu i inter­seksu­ali­zmu. Wystar­cza­jącym dowo­dem na to jest posia­danie w dowodzie oso­bistym wpi­su o byciu kobie­tą, doku­men­tacja z lecze­nia hor­mona­lne­go oraz zgo­da na wyko­nanie zabie­gu orchi­dekto­mii wraz z infor­macją o fakcie pozba­wie­nia pło­dno­ści w tra­kcie zabie­gu orchi­dekto­mii oraz stwie­rdze­niem pacjen­tki, że dobro pole­gają­ce na nie­zagro­żonym życiu w roli kobie­cej jest dobrem wyż­szym niż pło­dność. Nie popeł­nia też prze­stęp­stwa oso­ba usu­wają­ca gonady z powo­du nowo­two­rowe­go lub zagro­żenia nowo­two­rem (hor­mono­tera­pia sta­nowi takie zagro­żenie).

Mówi o tym wyją­tek zawa­rty w Kode­ksie Kar­nym.

Art. 26 Kode­ksu Kar­nego

Stan wyż­szej koniecz­ności – koli­zja obo­wiąz­ków

§ 1. Nie popeł­nia prze­stęp­stwa, kto dzia­ła w celu uchy­lenia bez­pośre­dnie­go nie­bez­pie­czeń­stwa gro­żące­go jakie­muko­lwiek dobru chro­nio­nemu pra­wem, jeże­li nie­bez­pie­czeń­stwa nie można ina­czej uni­knąć, a dobro poświę­cone przed­sta­wia wartość niż­szą od dobra rato­wane­go.

§ 2. Nie popeł­nia prze­stęp­stwa tak­że ten, kto, ratu­jąc dobro chro­nio­ne pra­wem w warun­kach okre­ślo­nych w § 1, poświę­ca dobro, któ­re nie przed­sta­wia warto­ści oczy­wiście wyż­szej od dobra rato­wane­go.

§ 3. W razie prze­kro­cze­nia gra­nic sta­nu wyż­szej koniecz­ności, sąd może zasto­sować nadzwy­czaj­ne zła­godze­nie kary, a nawet odstą­pić od jej wymie­rze­nia.

§ 4. Prze­pisu § 2 nie sto­suje się, jeże­li spra­wca poświę­ca dobro, któ­re ma szcze­gólny obo­wią­zek chro­nić nawet z nara­żeniem się na nie­bez­pie­czeń­stwo oso­biste.

§ 5. Prze­pisy § 1–3 sto­suje się odpo­wie­dnio w wypad­ku, gdy z cią­żących na spra­wcy obo­wiąz­ków tyl­ko jeden może być speł­nio­ny.

Dobro pole­gają­ce na godnym życiu w spo­łeczeń­stwie w odpo­wie­dniej roli płcio­wej bez cier­pie­nia jest dobrem przed­sta­wia­jącym wartość wyż­szą dla «poszko­dowa­nego» niż możli­wość płodze­nia.

Dr n. med. Sła­womir Mrozic­ki

Ope­rację orchi­dekto­mii prze­pro­wadza meto­dą cię­cia po obu stro­nach moszny bli­sko linii przy­środ­kowej. Takie wyko­nanie zabie­gu chi­rur­gicz­nego pozwa­la na ukry­cie powsta­łej bli­zny w póź­niej­szym cza­sie, pod­czas wyko­nywa­nia wagi­nopla­sty­ki (GCS).

Chi­rurg wyko­nuje ope­rację w Ośrod­ku Dia­gno­stycz­no­‑Lecz­niczym «Chi­rur­gia Jedne­go Dnia» mie­szczą­cym się w Szpi­talu Zako­nu Boni­fra­trów przy uli­cy Try­nitar­skiej 11 w Kra­kowie. Przed wyko­naniem ope­racji chi­rurg wyma­ga wli­czo­nej w cenę zabie­gu kon­sul­tacji, któ­ra odby­wa się w Spe­cja­listycz­nym Gabi­necie Uro­logicz­nym na tere­nie «NZOZ Cen­trum Zdro­wia i Pro­fila­kty­ki Dąbie» przy uli­cy Widok 31 w Kra­kowie. Na ope­rację oraz kon­sul­tację nale­ży zapi­sać się tele­fonicz­nie (602‑291‑655).

Wyma­gane są też nastę­pują­ce bada­nia i czyn­ności:

  • USG moszny (zwa­ne ina­czej USG jąder) – nie­obo­wiąz­kowe w przy­pad­ku dys­kom­fortu pod­czas uma­wia­nia się w pla­cówce medycz­nej – lekarz w osta­tecz­ności wyko­nuje to bada­nie przed wyko­naniem zabie­gu;
  • EKG;
  • RTG kla­tki pier­sio­wej (lekarz wyda skie­rowa­nie);
  • aktu­alne bada­nia labo­rato­ryj­ne: poziom glu­kozy, sodu i pota­su we krwi na czczo, ozna­cze­nie gru­py krwi, pozio­mu anty­genu HBs, poziom prze­ciw­ciał prze­ciw HCV, APTT, INR, poziom D­‑Dime­rów, fibry­nogen;
  • wygo­lenie cało­ści owło­sie­nie łono­wego (ze szcze­gólnym zwró­ceniem uwa­gi na owło­sie­nie moszny) w wie­czór poprzed­zają­cy dzień ope­racji;
  • pozo­stać na czczo w dniu wyko­nania zabie­gu;
  • kon­sul­tacja ane­ste­zjo­logicz­na (wli­czo­na w koszt) w dniu zabie­gu – tu jest odpo­wie­dni moment na ewen­tualne popro­sze­nie o znie­czu­lenie ogó­lne, w przy­pad­ku dużej nerwo­wości i lęków.

Wyma­gane doku­men­ty:

  • dowód oso­bisty stwie­rdza­jący, że jest się kobie­tą;
  • doku­men­tacja medycz­na z 2 ostat­nich lat lecze­nia (przy­kła­dowo od endo­kry­nolo­ga lub seksu­olo­ga);
  • lekarz, według prze­kaza­nych infor­macji, nie wyma­ga doku­men­tów sprzed sądo­wej kore­kty płci, toteż nie pozna two­jego poprzed­nie­go imie­nia i nazwi­ska oraz sta­rego nume­ru PESEL.

Cena wyko­nania zabie­gu poda­wana przez leka­rza to 3500 zło­tych (z wli­czo­nym znie­czu­leniem ana­ste­zjo­logicz­nym oraz kon­sul­tacja­mi). Pobyt na oddzia­le oko­ło 1 doby, chi­rurg sto­suje rodzaj szwów, któ­re nie wyma­gają ich usu­wania (mate­ria­ły wchła­nia­lne), nie trze­ba więc przy­jeż­dżać na ich zdję­cie.

Moje wra­żenie z kore­spon­den­cji mailo­wej: dobre, lekarz popra­wnie zwra­ca się do pacjen­tki, odpo­wia­da na zada­ne pyta­nia, w tym te, doty­czą­ce prze­bie­gu ope­racji, odsy­ła do swo­jej stro­ny, gdzie szcze­góło­wo opi­sany jest prze­bieg zabie­gu i potrzeb­ne rze­czy. Odpi­suje z adre­su e­‑mail zwią­zane­go z dome­ną, na któ­rej znaj­duje się jego stro­na (tzw. adres e­‑mail pro­fesjo­nalny).

Dr n. med. Tomasz Tuchen­dler

Zabieg wyko­nywa­ny jest meto­dą poje­dyn­cze­go cię­cia w linii środ­kowej moszny – dłu­gość cię­cia od 3 do 4 cen­tyme­trów. Bli­zna ta po póź­niej­szym wyko­naniu SRS nie powin­na być widocz­na.

Chi­rurg wyko­nuje ope­rację w Cen­trum Medycz­nym «T&T Medi­cal», mie­szczą­cym się przy uli­cy Przy­jaź­ni 6/U1 we Wro­cła­wiu. Zare­jestro­wać można się pod nume­rami tele­fonu: 71‑333‑24‑99 lub 609‑058‑825.

Lekarz wyma­ga dostar­cze­nia przed ope­racją nastę­pują­cych badań:

  • kon­sul­tację psy­chia­try lub seksu­olo­ga – tą sprzed postę­powa­nia sądo­wego;
  • inne wyni­ki zale­żnie od tego na co się cho­ruje (np. kardio­logicz­ne, cho­roby tar­czy­cy itp.).

Lekarz wyma­ga nastę­pują­cych doku­men­tów:

  • odpis pra­womo­cne­go wyro­ku sądu;
  • decy­zja z urzę­du sta­nu cywi­lne­go potwie­rdza­jącą nada­nie nowych danych;
  • oba dowo­dy oso­biste (sprzed kore­kty płci i aktu­alny).

Cena zabie­gu w znie­czu­leniu ogó­lnym: 3200 zło­tych.
Cena zabie­gu w znie­czu­leniu miej­sco­wym: 2700 zło­tych.

Pobyt na oddzia­le oko­ło 1 doby. Lekarz nie odpo­wiedział po ilu dniach nale­ży przy­jechać na zdję­cie szwów.

Moje wra­żenie z kore­spon­den­cji mailo­wej: nie pole­cam. Lekarz nie odpo­wiedział na część moich pytań (kwe­stia kie­dy zdej­mowa­ne są szwy), wyma­ga nadmier­nej ilo­ści doku­men­tów. Po uświa­domie­niu leka­rzo­wi, że można nie mieć sta­rego dowo­du oso­biste­go, stwie­rdził, że osta­tecz­nie może odstą­pić od tego jedne­go doku­men­tu. Ponad­to wyma­ga dia­gno­zy psy­chia­try lub seksu­olo­ga sprzed kore­kty i nie przyj­muje do wia­domo­ści, że dia­gno­zy tej może ktoś nie mieć (część osób ma tyl­ko dia­gno­zę psy­cho­loga kli­nicz­nego, bez udzia­łu psy­chia­try) lub seksu­olog może już nie żyć. Nie akce­ptu­je pono­wnej dia­gno­zy, wyda­nej przez psy­cho­loga lub seksu­olo­ga z aktu­alny­mi dany­mi oso­bowy­mi. Pod­czas kore­spon­den­cji zosta­łam też przez leka­rza nazwa­na «bio­logicz­nie pło­dnym męż­czy­zną», pomi­mo przed­sta­wie­nia mu się jako oso­ba z zespo­łem nie­wra­żli­wości na andro­geny (w kore­spon­den­cji nie odró­żnia bycia męż­czy­zną od płci gonada­lnej / sta­nu inter­seksu­ali­zmu). Poza tym zwra­ca się do pacjen­tki popra­wnie per «Pani». Odpi­suje z adre­su e­‑mail nie­sko­jarzo­nego ze stro­ną (adres znaj­duje się w serwi­sie o2.pl).

Zamknij Przewiń w górę Przewiń w dół