Menu

Bezprawie++ oraz druk sejmowy 683

Dziś próbowano prze­głosować druk 683. Zawiera on dużo nie­bez­piecznych zapisów, które opisujemy poniżej. Jednak przy­pomnimy naj­pierw jaka jest sytua­cja, w tym poli­tyczna.

Roz­pęta­nie epidemii przez rząd

Rząd podjął decy­zję o puszcze­niu dzieci do szkół. Do tego czasu – ze względu, że więk­szość ludzi ma realną liczbę znajomych, którą odwiedza dość rzadko – koronawirusy <MERS­‑CoV‑2> krążyły w zamkniętych kręgach przy­jaciół i nie miały za bardzo możli­wości roz­prze­strze­nia­nia się. Puszcze­nie dzieci do szkół spowodowało, że koronawirusy mogły się rozejść z jednego kręgu znajomych na około 30 nowych (tyle jest zazwyczaj osób w jednej klasie). Dzieci nie miały obowiązku stosowa­nia masek ochronnych mimo, że cały kraj znajdował się już w «żółtej strefie». Jak można było prze­widzieć, epidemia roz­szalała się z 300–800 przy­padków dziennie do war­tości 20–30 krotnie większej wynoszącej obecnie 9000 przy­padków na dzień. Wirusy SARS­‑CoV‑2 roz­prze­strze­niają się obecnie w tempie wykładniczym ze średnim przy­rostem ponad 3­‑krotnym w ciągu 2 tygodni. R wirusa SARS­‑CoV‑2 można teraz szacować na około 3, gdy bez­pieczną war­tością jest R<1.

Legaliza­cja Bez­prawia++ przez PiS

Rząd wiedząc, że jego członkowie mogą trafić pod sąd za prze­krocze­nie uprawnień, jak również, że ich prawa ręka do nęka­nia ludzi – Poli­cja z Wilczej – również może tam trafić, postanowili prze­głosować #druk sej­mowy 569‑A i 539, o którym piszemy w osobnym artykule. Po drodze koali­cja Zjedno­czonej Prawicy jednak się roz­padła przy głosowa­niu właśnie tej ustawy oraz ustawy futer­kowej. Wiedząc, że druk prze­padnie, zatrzymali druki 539 i 569‑A na etapie «sej­mowej zamrażarki» i postanowili:

  • postawić przed Trybunał Konstytucyjny zapis Kodeksu karnego, który zapewniał karal­ność prze­kracza­nia uprawnień przez orga­ny pań­st­wowe (art. 231 KK),
  • postawić przed Trybunał Konstytucyjny osobę Adama Bodnara – Rzecznika Praw Obywatel­skich – zarzucając, że art. 3 ust. 6 Ustawy o Rzeczniku Praw Obywatel­skich jest nie­konstytucyjny.
Ustawa o Rzeczniku Praw Obywatel­skich

Art. 3.

1. Rzecznika powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek Marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów.

2. Szcze­gó­łowy tryb zgłasza­nia kandydatów na Rzecznika Praw Obywatel­skich określa uchwała Sejmu.

3. Uchwałę Sejmu o powoła­niu Rzecznika Marszałek Sejmu prze­syła nie­zwłocznie Marszał­kowi Senatu.

4. Senat podejmuje uchwałę w sprawie wyraże­nia zgody na powoła­nie Rzecznika w ciągu miesiąca od dnia prze­kaza­nia Sena­towi uchwały Sejmu, o której mowa w ust. 3. Nie­podjęcie uchwały przez Senat w ciągu miesiąca oznacza wyraże­nie zgody.

5. Jeżeli Senat odmawia wyraże­nia zgody na powoła­nie Rzecznika, Sejm powołuje na stanowisko Rzecznika inną osobę. Prze­pisy ust. 1–4 stosuje się odpowiednio.

6. Dotychcza­sowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowi­ska przez nowego Rzecznika.

Tymczasem Konstytu­cja RP jasno mówi, że urząd Rzecznika Praw Obywatel­skich musi być stale obsa­dzony bowiem:

Konstytu­cja RP

Art. 80. Każdy ma prawo wystąpie­nia, na zasadach okreś­lonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatel­skich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wol­ności lub praw naru­szonych przez orga­ny władzy publicznej.

Art. 209. 1. Rzecznik Praw Obywatel­skich jest powoływa­ny przez Sejm za zgodą Senatu, na 5 lat.

2. Rzecznik Praw Obywatel­skich nie może zajmować innego stanowi­ska, z wyjątkiem stanowi­ska profesora szkoły wyższej ani wykonywać innych zajęć zawo­dowych.

3. Rzecznik Praw Obywatel­skich nie może należeć do partii poli­tycznej, związku zawo­dowego ani prowadzić działal­ności publicznej nie dającej się pogodzić z god­nością jego urzędu.

Konstytu­cja została ­stwor­zona do ochrony praw narodu i obywateli, nie zaś rządu czy posłów, stąd należy wywodzić, że naj­mniej ważnym punktem przy braku możli­wości spełnie­nia 5­‑letniej kaden­cji jest umożliwie­nie dłuższej kaden­cji dotychcza­sowego RPO przy jego woli. Sejm czynił obstruk­cje minimum rok, bowiem RPO można było wybrać jeszcze za czasu kaden­cji obecnego, podobnie jak czyni się to podczas wyborów prezydenta. Prezydent na następną kaden­cję jest wybiera­ny jeszcze za czasu trwa­nia kaden­cji poprzed­niego. Podobnie powinni uczynić w Sejmie z wyborem RPO.

Naj­korzystniejszym spełnie­niem zapisów Konstytu­cji w jak naj­większym stopniu jest więc pozostawie­nie dotychcza­sowego RPO na stanowisku do czasu wybra­nia kolejnego następcy. Zapewni to zaufa­nie (wybra­ny został przez Sejm i Senat) oraz ciąg­łość i możli­wość przez każdego obywatela zwróce­nie się do RPO z problemem.

Druk 683 pod przy­krywką ochrony służby zdrowia

W sytua­cji klę­ski służby zdrowia (ludzie umierają w karetkach, nie tylko z powodu choroby COVID ale też na inne choroby – nowo­twory, zapale­nie wyrostka robacz­kowego, zapale­nie płuc z innych przy­czyn, nie­moż­ność porodu drogami naturalnymi), umierają też ratownicy medyczni – PiS postanowił opracować druk 683, jednak czyni to w złej wierze albowiem:

  1. dopuszcza do pracy w szpitalu również studentów pierwszego roku; <facepalm>
    Bez­prawie w druku 683

    i) dodaje się ust. 14–19 w brzmie­niu:

    „14. W przy­padku ogłosze­nia stanu zagroże­nia epidemicznego lub stanu epidemii:

    1. studenci kierunków przy­gotowujących do wykonywa­nia zawodu medycznego,
    2. doktoranci w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu w dyscyplinach nau­kowych: nauki medyczne, nauki farmaceutyczne i nauki o zdrowiu,
    3. osoby kształcące się w zawodzie medycznym,
    4. osoby posiadające wykształce­nie w zawodzie medycznym, które ukończyły kształce­nie w tym zawodzie w okresie ostatnich 5 lat,
    5. ratownicy, o których mowa w art. 13 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Pań­st­wowym Ratowni­ctwie Medycznym

    – mogą brać udział w udziela­niu świadczeń zdrowotnych udziela­nych w związku z ogłosze­niem stanu zagroże­nia epidemicznego lub stanu epidemii, na podstawie decy­zji o skierowa­niu do pracy przy zwalcza­niu epidemii, o której mowa w ust. 2.

  2. wprowadza część prze­pisów z datą obowiązywa­nia od września 2020 – czyli wg partii PiS – prawo ma działać wstecz, na co nie zezwalają standardy demokratycznego pań­stwa prawa;
    Bez­prawie w druku 683

    Art. 24. Ustawa wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłosze­nia, z wyjątkiem:

    1. art. 3–5, art. 15 i art. 16 pkt 1 w zakresie art. 4g, które wchodzą w życie z dniem następującym po dniu ogłosze­nia z mocą od dnia 5 września 2020 r.;
    2. art. 20, który wchodzi w życie po upływie 7 dni od dnia ogłosze­nia;
    3. art. 12 pkt 5, który wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.
  3. wprowadza, że wobec osób zdrowych mogą być wykonywa­ne dowolne zabiegi <strach>, w domyśle sanitarne i medyczne, bo o takich mówi ustawa o zwalcza­niu chorób zakaźnych; możliwe więc będzie prze­prowadze­nie zabiegów takich jak: znakowa­nie (np. czipowa­nie), pobiera­nie organów ciała (np. do badań nad skutkami zakaże­nia koronawirusem), wstrzykiwa­nie różnych substan­cji, nie tylko szcze­pionek, ale też takich lekarstw jak testosteron czy estradiol – wbrew woli człowieka;
    Nie­bez­pieczeń­stwo w druku 683

    2) w art. 46b:

    a) pkt 4 otrzymuje brzmie­nie:

    „4) obowiązek podda­nia się badaniom lekar­skim przez osoby chore i podejrza­ne o zachorowa­nie;”,

    b) po pkt 4 dodaje się pkt 4a w brzmie­niu:

    4a) obowiązek stosowa­nia okreś­lonych środków profilaktycznych i zabiegów;”,

    c) w pkt 12 kropkę zastępuje się średnikiem i dodaje pkt 13 w brzmie­niu:

    „13) nakaz zakrywa­nia ust i nosa, w okreś­lonych okolicz­nościach, miejscach i obiektach oraz na okreś­lonych obszarach, wraz ze sposobem realiza­cji tego nakazu.”;

  4. wprowadza #bez­prawie w sprawie decy­zji administracyjnych – decy­zje bez uzasadnie­nia (w przy­padku zagroże­nia czyjegoś życia nie jest problemem prze­cież wpisa­nie «zagroże­nie życia lub zdrowia ludzkiego»);
    Bez­prawie w druku 683

    5. Decy­zja, o której mowa w ust. 4:

    1. może być prze­kaza­na w każdy możliwy sposób zapewniający dotarcie decy­zji do adresata, w tym ustnie;
    2. nie wymaga uzasadnie­nia;
    3. prze­kaza­na w sposób inny niż na piśmie, jest następnie doręcza­na na piśmie po usta­niu przy­czyn uniemożliwiających doręcze­nie w ten sposób.
  5. odbiera ludziom na kwarantannie prawa do wynagrodze­nia, czyli traktowa­nie ludzi jak śmieci do wyzysku, w tym odbiera świadcze­nia osobom ciężarnym, bowiem art. 92 Kodeksu Pracy dotyczy również ich (stan ciąży ­stwarza dodatkowo, że orga­nizm podatniejszy jest na atak koronawirusów SARS­‑CoV‑2).
    Bez­prawie w druku 683

    Art. 4h. 1. W okresie ogłosze­nia stanu zagroże­nia epidemicznego albo stanu epidemii, pracownicy i inne osoby zatrud­nione, podda­ne obowiąz­kowej kwarantannie, mogą, za zgodą pracodawcy albo zatrudniającego, świadczyć w trybie pracy zdalnej pracę określoną w umowie i otrzymywać z tego tytułu wynagrodze­nie. Do warunków świadcze­nia pracy stosuje się prze­pisy art. 3 ust. 3–8.

    2. W przy­padku świadcze­nia pracy w trakcie kwarantanny, o której mowa w ust. 1, nie przy­sługuje wynagrodze­nie, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy, ani świadcze­nie pieniężne z tytułu choroby okreś­lone w odrębnych prze­pisach.”

Wprowadze­nie masecz­ek do ustawy

Jak widać «4a) obowiązek stosowa­nia okreś­lonych środków profilaktycznych i zabiegów» to nie są masecz­ki, bowiem masecz­ki wprowadzono punktem 13 tego samego ustępu: «13) nakaz zakrywa­nia ust i nosa, w okreś­lonych okolicz­nościach, miejscach i obiektach oraz na okreś­lonych obszarach, wraz ze sposobem realiza­cji tego nakazu.»

O masecz­kach (już bez możli­wości zakrywa­nia ust i nosa kominem, przy­łbicą lub kawałkiem materiału) mówi też druk 684, którego nie będziemy tutaj cytować, bowiem druk jest krótki, przy­stępnie napisa­ny i można z nim zapoznać się bez­pośrednio.

Projekt ustawy trafia do Senatu

Dnia 22 października odbyło się trzecie czyta­nie projektu ustawy z druków 683–686. Głosowa­nie poprawek opozy­cji odbyło się w sej­mowej Komisji Zdrowia. Przy­jęto 4 poprawki z około 90. Nie­stety, jak widać w druku 698 trafiły tam też szkodliwe poprawki Lewicy. Nie­stety nie można mówić, że Lewica chce dobrze dla nas (jest to zas­łona dymna przed prawdziwym obliczem), skoro nie chce dobrze dla naj­bardziej podsta­wowej grupy obywateli – obywateli nigdzie nie­zrze­szonych – nas konsumentów! Ponadto po nie­przy­jęciu poprawek Lewicy – mogli głosować prze­ciwko tej ustawie wymuszając tym samym jej przy­jęcie przez sam PiS lub też roz­poczęcie prac nad ustawą od nowa.

W art. 23 druku 698 tkwi zapis, auto­r­stwa Lewicy:

Lewica w druku 698

Art. 23. Nie popełnia prze­stęp­stwa, o którym mowa w art. 155, art. 156 § 2, art. 157 § 3 lub art. 160 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517), ten, kto w okresie ogłosze­nia stanu zagroże­nia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2020 r. poz. 514, 567, 1291 i 1493), ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz. U. z 2018 r. poz. 2150 oraz z 2020 r. poz. 1291), ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. z 2020 r. poz. 562, 567, 945 i 1493), ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Pań­st­wowym Ratowni­ctwie Medycznym (Dz. U. z 2020 r. poz. 882 i ...) albo ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobiega­niu oraz zwalcza­niu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ramach roz­poznawa­nia lub lecze­nia COVID‑19 i działając w szcze­gólnych okolicz­nościach, dopuścił się czynu zabro­nionego, chyba że spowodowa­ny skutek był wynikiem rażącego nie­zachowa­nia ostro­ż­ności wymaga­nej w danych okolicz­nościach.

Należy zwrócić tutaj szcze­gólną uwagę, że artykuł ten wyłącza karal­ność za każdy błąd lekar­ski, który może spowodować nie­umyślne doprowadze­nie śmierci (art. 155), ciężki uszcze­rbek na zdrowiu (art. 156) oraz – nie­spodzian­ka – średni lub lekki uszcze­rbek na zdrowiu (art. 157) lub nie­bez­pieczeń­stwo (art. 160) nie­koniecznie w związku z lecze­niem COVID‑19.

Choroba COVID‑19 jest dość nową chorobą, o której tak na prawdę nic jeszcze nie wiemy, ponieważ:

  • dość nie­dawno dowiedzieliśmy się, że wirus atakuje układ ner­wowy za pomocą receptora neuro­piliny – stąd utrata węchu i smaku u nie­których ludzi;
  • nie znamy ani jednego leku na koronawirusa wywołującego tą chorobę; chloro­china i remdesivir wg opinii WHO są lekami nie­skutecznymi w tej chorobie – RdRp (mecha­nizm namnaża­nia wirusa) koronawirusa SARS­‑CoV‑2 różni się od RdRp Eboli (prze­ciwko której tworzono lek – stąd nie­skutecz­ność remdesiviru);
  • nie ma na tą chorobę szcze­pionki, ani nawet nie wiemy ile potrwa odpor­ność (tyle samo lub tylko nie­znacznie dłużej potrwa odpor­ność poszcze­pienna).

Ze względu na to, że o chorobie nic nie wiemy, a jakoś musimy sobie radzić – częściowo uzasad­nione byłoby wyłącze­nie karal­ności lekarza za błędy w lecze­niu (nie roz­pozna­niu) tej konkretnej choroby, a nie wszystkich chorób (poprzez złe roz­pozna­nie) i tylko wtedy gdyby pacjent miał możli­wość odstąpić od lecze­nia tej choroby przed podjęciem nie­bez­piecznych czyn­ności przez lekarza i odbyć zamiast tego zwykłą izola­cję. Nie­stety art. 1 przed­mio­towego druku 698 na to nie pozwala, albowiem zapis brzmi:

PiS w druku 698

Art. 1. W ustawie z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2019 r. poz. 821 i 1238 oraz z 2020 r. poz. 568, 956, 1086 i 1517) w art. 116:

1) § 1 otrzymuje brzmie­nie: „§ 1. Kto, wiedząc o tym, że:

  1. jest chory na gruźlicę, chorobę weneryczną lub inną chorobę zakaźną albo podejrza­ny o tę chorobę,
  2. styka się z chorym na chorobę określoną w pkt 1 lub z podejrza­nym o to, że jest chory na gruźlicę lub inną chorobę zakaźną,
  3. jest nosicielem choroby okreś­lonej w pkt 1 lub podejrza­nym o nosiciel­stwo

– nie prze­strzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków okreś­lonych w prze­pisach o zapobiega­niu oraz zwalcza­niu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi lub w prze­pisach o Pań­st­wowej Inspek­cji Sanitarnej albo nie prze­strzega decy­zji wyda­nych na podstawie tych prze­pisów przez orga­ny inspek­cji sanitarnej, podlega karze grzywny albo karze naga­ny.

a inny zapis ustawy o zapobiega­niu oraz zwalcza­niu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi mówi:

Ustawa zakaźna

Art. 5. 1. Osoby prze­bywające na terytorium Rzeczypospolitej Pol­skiej są obowiąza­ne na zasadach okreś­lonych w ustawie do:

  1. poddawa­nia się:

    a) zabiegom sanitarnym,
    b) szcze­pieniom ochronnym,
    c) poekspozycyjnemu profilaktycznemu stosowa­niu leków,
    d) badaniom sanitarno­‑epidemio­logicznym, w tym również postępowa­niu mającemu na celu pobra­nie lub dostarcze­nie materiału do tych badań,
    e) nadzo­rowi epidemio­logicznemu,
    f) kwarantannie,
    g) lecze­niu,
    h) hospitaliza­cji,
    i) izola­cji,
    j)4) izola­cji w warunkach domowych; (...)

Z powyższego wynika, że obywatel pod groźbą kary musi zgłosić zachorowa­nie, następnie może trafić do szpitala, w którym nie ma prawa do odmowy lecze­nia, bowiem ma obowiązek lecze­nia choroby zakaźnej i ma obowiązek poddać się lecze­niu przez lekarza, studenta (patrz: poprzednie roz­działy) lub innego znachora (lekarz pozaeuropej­ski z kupionym dyplomem) i ma więc obowiązek ryzykować swoje zdrowie dla błędu lekar­skiego, który spowoduje śmierć, ciężki uszcze­rbek na zdrowiu (zarówno fizycznym jak i psychicznym). Jest to ludobój­stwo w takich warunkach, zgotowa­ne nam przez PiS oraz Lewicę!

Wracając do wspomnia­nej nie­spodzianki, artykuł 160 Kodeksu karnego ma treść:

Kodeks karny

Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bez­pośrednie nie­bez­pieczeń­stwo utraty życia albo ciężkiego uszcze­rbku na zdrowiu, podlega karze pozbawie­nia wol­ności do lat 3.

§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na nie­bez­pieczeń­stwo, podlega karze pozbawie­nia wol­ności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu okreś­lonego w § 1 lub 2 działa nie­umyślnie, podlega grzywnie, karze ogranicze­nia wol­ności albo pozbawie­nia wol­ności do roku.

§ 4. Nie podlega karze za prze­stęp­stwo okreś­lone w § 1–3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące nie­bez­pieczeń­stwo.

§ 5. Ściga­nie prze­stęp­stwa okreś­lonego w § 3 następuje na wniosek pokrzyw­dzonego.

Należy zwrócić uwagę, że karal­ność do tej pory nie występowała, gdy sprawca uchylił grożące nie­bez­pieczeń­stwo (zanim wywołało one skutki). Ponadto kara jest od grzywny (nie jest poda­ny dolny jej limit – obowiązuje więc limit 100 zł z art. 33 KK), ogranicze­nie wol­ności lub pozbawie­nie wol­ności do 366 dni. Likwida­cja tego prze­pisu przy­niesie jedynie to, że lekarze (i inni pracownicy szpitala – np. pielęgniarki) nie będą się przy­kładać do zapewnie­nia ludziom bez­pieczeń­stwa (widzimy sprze­cz­ność z art. 5 Konstytu­cji RP). Pacjent zgłaszający zachorowa­nie na COVID‑19 w stadium łagodnym choroby, sam ściąga więc, zgodnie z prze­pisami, na siebie śmiertelne nie­bez­pieczeń­stwo.

Podobny bubel jest z wyłącze­niem karal­ności za spowodowa­nie średniego lub lekkiego uszcze­rbku na zdrowiu (art. 157), bowiem kara, która grozi za jego wyrządze­nie jest taka sama.

Kodeks karny

Art. 157. § 1. Kto powoduje narusze­nie czyn­ności narządu ciała lub roz­strój zdrowia, inny niż okreś­lony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawie­nia wol­ności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Kto powoduje narusze­nie czyn­ności narządu ciała lub roz­strój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ogranicze­nia wol­ności albo pozbawie­nia wol­ności do lat 2.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu okreś­lonego w § 1 lub 2 działa nie­umyślnie, podlega grzywnie, karze ogranicze­nia wol­ności albo pozbawie­nia wol­ności do roku.

§ 4. Ściga­nie prze­stęp­stwa okreś­lonego w § 2 lub 3, jeżeli narusze­nie czyn­ności narządu ciała lub roz­strój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarże­nia prywatnego, chyba że pokrzyw­dzonym jest osoba naj­bliższa zamieszkująca wspólnie ze sprawcą.

§ 5. Jeżeli pokrzyw­dzonym jest osoba naj­bliższa, ściga­nie prze­stęp­stwa okreś­lonego w § 3 następuje na jej wniosek.

Nie­stety powyższy zapis wygląda jak próba depopula­cji, o której tak wiele jest teorii spis­kowych. Czy są one prawdziwe czy fałszywe okaże się w przy­sz­łości, bowiem prawie każdy będzie miał stycz­ność w naj­bliższych miesiącach lub latach z tym wirusem i może stać się chorym, nosicielem, podejrza­nym o nosiciel­stwo lub podejrza­nym o zachorowa­nie i trafi na bada­nia do lekarza (lub studenta czy innego znachora) wyłą­czonego z kar­ności.

Wspomnieć należy, że w jedno­stkach medycznych, nikt nie będzie donosił na lekarza, że wina była umyślna, bowiem nikt nie ma w tym interesu poza pacjentem (dodat­kowe włócze­nie się świadków po sądach, możli­wości groże­nia świadkom itp.). Zaś pacjent podczas, gdy dojdzie do czynu zabro­nionego, zazwyczaj znajdować się będzie w seda­cji lub będzie martwy – toteż nie zezna, bowiem ciężką postać COVID‑19 leczy się podpięciem do respiratora poprze­d­zonym seda­cją lub całkowitym wyłącze­niem świado­mości. W Nowym Jorku donoszono też o próbach podpina­nia ludzi do respiratora zanim go realnie potrzebowali, twierdząc, że to może zwiększyć szanse prze­życia pacjenta – odbiło się to większą śmiertel­nością, bowiem respirator przezna­czony jest dla osób, które nie mogą samodzielnie oddychać (czy to z powodu prowa­dzonego zabiegu operacyjnego czy też choroby).

Przy­pomnieć należy, że roz­poznano u minimum jednego pacjenta COVID‑19, podczas gdy miał ropień w mózgu. Skutkiem takiego roz­pozna­nia i opóźnie­nia właściwego lecze­nia (gdy objawy ropnia znacznie odbiegają od objawów grypy – podobne objawy ma choroba COVID‑19) – była śmierć pacjenta. Głośny był też przy­padek dziewczynki, której lekarz na nocnej pomocy lekar­skiej zdia­gnozował COVID‑19, podczas gdy po zasięgnięciu opinii przez rodzica u innego lekarza – okazało się, że dziecko ma opryszcz­kowe zapale­nie jamy ustnej. Pierwszy lekarz odmawiał pełnego zbada­nia pacjentki. Takich błędów będzie więcej, a lekarze pozostaną bez­karni za nie­właściwe roz­pozna­nie choroby.

Za nakaza­ne zabiegi też lekarze nie odpowiedzą, ani inne osoby je wykonujące, ponieważ działały z nakazu ustawy, która odsyła do roz­porządze­nia Ministra Zdrowia. Jeżeli ich nie wykonają, to obywatel zapłaci karę na mocy zmie­nionego Kodeksu wykroczeń.

Głosowa­nie nad poprawkami

Podczas obrad Senatu wniesiono o ogranicze­nie osób, którym można nakazać stosowa­nie okreś­lonych zabiegów (to też stosowa­nie zastrzyków z testosteronu, nie­spraw­dzonych szcze­pionek lub w końcu nawet uszkodze­nia własnego ciała).

Senat w druku 708

17) w art. 15 w pkt 2 w lit. b, w pkt 4a po wyrazie „zabiegów” dodaje się wyrazy „przez osoby podejrza­ne o zachorowa­nie”

Dnia 27 października 2020 poprawkę tą odrzucono głosami PiS oraz Lewicy. KO, PSL oraz Konfedera­cja głosowały za przy­jęciem tej poprawki. Wyniki głosowa­nia można obejrzeć na stronie sejmu, pamiętając o tym, że było to głosowa­nie za odrzuce­niem poprawki (w takim trybie głosuje się poprawki). Głos «za» oznacza więc sprze­ciw wobec proponowa­nej poprawki.

Wnio­ski

Działa­nia PiS pod przy­krywką walki z roz­prze­strze­nia­niem się wirusa #SARS­‑CoV‑2 są działa­niami bez­prawnymi na szkodę obywatela – będą legalizować nie­legalne zabiegi (zapis nie wskazuje, że sanitarne, tak jak robi to art. 5 Ustawy zakaźnej) wykonywa­ne na każdym obywatelu, bez jego zgody (mowa jest o obowiązku bez pyta­nia o zgodę), leczeni będziemy przez osoby do tego nie­wykwalifikowa­ne (studentów, w tym szcze­gólnie studentów pierwszego roku), może dojść nawet do nakazu wstrzykiwa­nia osobom trans­pł­ciowym hormonów nie­zgodnych z ich identyfika­cją płciową <złość>, wystarczy do tego zwykłe roz­porządze­nie, którego głosować nie trzeba. Nikt za to nie odpowie po usunięciu RPO oraz art. 231 z Kodeksu karnego.

Dzwonie­nie i pisa­nie maili do Lewicy nie ma sensu, bowiem to oni są auto­rami art. 23 druku 698 prze­kaza­nego do Senatu. Koali­cja Obywatel­ska wnosiła o inną treść art. 23 – wnosiła jedynie o wyłącze­nie karal­ności za nie­umyślne spowodowa­nie śmierci lub roz­stroju zdrowia podczas lecze­nia choroby COVID‑19, a nie dowolnej choroby.

Nawet wersja prze­pisu proponowa­na przez KO nie jest wolna od wad – dlaczego jakakolwiek grupa ludzi ma być wyłą­czony z karal­ności za nie­umyślne spowodowa­nie śmierci, w sytua­cji gdy inna grupa pozostaje pod karal­nością? Wszy­scy wobec prawa są równi – tak mówi Konstytu­cja RP.

Jedyne co można w tej sytua­cji zrobić – przed pracami Senatu – pisać na maile Senatorów o poprawki, z poda­niem do wiado­mości kilku organiza­cji. Obywatele powinni pokazać, że jest sprze­ciw społeczny prze­ciwko stanowie­niu bez­prawia w Polsce.

Opozy­cja opóźniała prace nad tą ustawą wprowadzaną podstępem – prze­sunęła obrady o 1 dzień. W tonie wicemarszałka sejmu było słychać mocne nie­zadowole­nie z kłam­stwami, że na tą ustawę czekają Polacy. <facepalm> My nie czekamy na nią, ale na koniec rządów PiS! Po poprawkach Lewicy tym bardziej takiego bez­prawia nie chcemy! <złość> <strach>

Lewico, czy nie jest Wam #wstyd? <choroba>

Zamknij Przewiń w górę Przewiń w dół